Karski: Prezydent uratował honor Polski
Jeśli miarą poprawności polskiej polityki jest to, że ktoś pluje Polsce w twarz, a my mówimy, że pada deszcz, to jest to rozwiązanie najgorsze z możliwych. Nikt nie szanuje państwa, które nie szanuje siebie. Odpowiedź z ust prezydenta i tak była bardzo stonowana - mówi Karol Karski (PiS) o wystąpieniu Lecha Kaczyńskiego na Westerplatte.
- Żydzi protestują przeciw słowom prezydenta
- "Jesteśmy odpowiedzialni za pojednanie"
- PiS zaatakował Putina penisem
- Steinhoff: Nie możemy ustępować Moskwie
- Putin tylko raz odciął się Kaczyńskiemu
- Tusk na Westerplatte: Nigdy więcej wojny!
- Rosjanie nie potrafią udowodnić zarzutów
- Putin nie przeprosił, ale pouczał
- Merkel: Niemcy odpowiadają za tragedię
- Polacy do Merkel: Anuluj nazistowskie prawo
- "Środowiska żydowskie są przeczulone"
- Sukces, bo ustaliliśmy datę wybuchu wojny
- "Zwycięzcy próbują fałszować historię"
- Kaczyński wypomina Rosji wojnę w Gruzji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomasz Kuzia: Prezydent Lech Kaczyński ostro zaatakował dziś Rosję na Westerplatte. Jak pan ocenia to wystąpienie?
Karol Karski (PiS): Prezydent Lech Kaczyński uratował dziś honor Polski. Mam ciągle przed oczami widok bezradnego premiera Donalda Tuska, stojącego na konferencji prasowej obok premiera
Władimira Putina, który tłumaczył, że Polska razem z Niemcami dokonały rozbioru Czechosłowacji w 1938 roku, a w dodatku mówił to w kontekście przyczyn wywołania II Wojny Światowej. Polski
premier mówił tymczasem: Jest jedna historia, ale są różne jej interpretacje. A prezydent po prostu powiedział to, co chciało dziś usłyszeć wielu Polaków - od tygodnia bombardowanych i
znieważanych informacjami z Rosji.
>>> Kaczyński wypomina Putinowi wojnę w Gruzji
Co pana uderzyło w wystąpieniu i zachowaniu Putina?
Wiele rzeczy. Brak przeprosin za Zbrodnię Katyńską. Także to, że w trakcie rozmowy Tuska z Putinem trwała w Moskwie konferencja Federalnej Służby Wywiadu Zagranicznego, na której miały być
pokazane materiały świadczące o współpracy Polaków z nazistami. Premier Putin powtórzył też publicznie argument Hitlera, że II Wojna Światowa została wywołana, ponieważ Traktat
Wersalski upokarzał Niemcy. To jest argument wykorzystywany wówczas przez nazistów. Po II Wojnie Światowej Niemcy zostały potraktowane dużo ostrzej niż w 1919 r. Czy miałoby to je w
jakimkolwiek stopniu usprawiedliwiać, gdyby chciały wywołać kolejną? Warto też pamiętać, że ten traktat powołał Polskę i wiele państw naszego regionu do życia. W liście do Polaków
Putin napisał także, że pakt Ribentrop-Mołotow został potępiony w 1989 roku, ale kilka akapitów dalej czytamy, że nie można nie zrozumieć dlaczego ten pakt został zawarty.
>>> Tusk na Westerplatte: Nigdy więcej wojny
Rozumiem, że nie jest pan zadowolony z postawy premiera Tuska?
To była klęska dyplomacji Donalda Tuska. To miało być spotkanie, które pokazuje pojednanie. Że ci, którzy byli po jednej i po drugiej stronie, są dziś razem i współpracują ze sobą.
Przyjechali do nas przedstawiciele dwóch państw, które we wrześniu 1939 roku były agresorami w stosunku do Polski. I tylko kanclerz Angela Merkel potrafiła w duchu rozliczenia odnaleźć się w
tej sytuacji, a z drugiej strony mieliśmy przedstawiciela państwa, które nie tylko nie rozliczyło się ze swojej przeszłości, ale momentami jest wręcz z niej dumne.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!