Bez pracy za "byłbym wałem, nie generałem"
Gen. Waldemar Skrzypczak nie otrzyma propozycji pracy ani w Kancelarii Prezydenta, ani w BBN. Choć jego zatrudnienie obie te instytucje brały pod uwagę. Dlaczego zaniechano tego pomysłu? Przez wywiad generała dla jednego z tabloidów, w którym padły słowa "zdanie "byłbym wałem, nie generałem".
- Tak generał walczył o sprzęt dla żołnierzy
- Posłowie skrytykowali gen. Skrzypczaka
- Klich pojechał na wojnę do Afganistanu
- Gen. Skrzypczak pod lupą prokuratury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kontrowersje wywołały jego wspomnienia zamieszczone w >Super Expressie<. Jedna z ich części była zatytułowana >Bez żołnierzy byłbym wałem, a nie generałem<" - powiedziała "Rzeczpospolitej" osoba z otoczenia prezydenta. ”.
Według naszego rozmówcy w kancelarii obawiano się powtórki casusu gen. Romana Polki. Gdy był zastępcą szefa BBN, wziął udział w kontrowersyjnym reality show w telewizji. Tą decyzją zaskoczył przełożonych i w rezultacie stracił pracę w biurze.
Jest też zdziwiony, że jego wspomnienia wydrukowane w "SE' wywołują kontrowersje. "Ktoś zapewne nie zrozumiał, co miałem na myśli, mówiąc o wale. W żargonie wojskowym wyraz ten oznacza wał ogniowy. W ten sposób określa się nieudolnych dowódców. Obawiam się, że tego nie zrozumiał też redaktor, który opracowywał tekst"- mówi.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!