Lech Kaczyński mówi stop prywatyzacji
Twarde prezydenckie "nie" dla rządowych planów prywatyzacji. Podczas uroczystości rocznicy strajków z 1988 roku w Jastrzębiu Lech Kaczyński sprzeciwił się sprzedawaniu państwowych firm energetycznych zagranicznym koncernom. A jego minister Paweł Wypych mówi wprost: "Prywatyzacja musi mieć cel strategiczny, a nie jest nim na pewno zapewnienie spokojnej kampanii prezydenckiej Donalda Tuska".
- PiS przeciwny prywatyzacji KGHM
- Opozycja: To dziura Tuska, nie Rostowskiego
- Tusk przeprasza, że chciał wyrzucić Grada
- Prezydent: Prawda jest naszym obowiązkiem
- Kaczyński: Polska powinna promować prawdę
- Związki jednak zablokują sprzedaż KGHM
- Grad do związków: Sami kupcie akcje!
- Minister: Do Tuska trudno się dodzwonić
- Afera wokół prywatyzacji Enei
- "Prywatyzujmy, i to jak najszybciej"
- Rząd w natarciu. Prywatyzuje to, co chce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rząd chce do końca 2010 roku sprzedać majątek za 36,7 mld zł. Nieoficjalnie członkowie rządu przyznają - fiasko planu prywatyzacji będzie klęską całego budżetu. Lech Kaczyński przekonywał jednak wczoraj w Jastrzębiu, że kryzys ekonomiczny nie może być pretekstem do tego, żeby "oddawać za półdarmo albo nawet po niezłej cenie coś, czego oddawać nie należy". "Nie oddaje się pereł w koronie, tych pereł nic nie zastąpi. Myślę, że podobnie myśli Śląsk, ale i cała Polska" - ocenił prezydent.
Lech Kaczyński przyjechał do Jastrzębia na zaproszenie górniczej "Solidarności". "Związkowcy liczyli nie tylko na słowa o ich odwadze w 1988 roku, lecz także ocenę dzisiejszej sytuacji" - wyjaśnia towarzyszący prezydentowi minister Paweł Wypych. Lech Kaczyński nie zawiódł słuchaczy. Co mówił?
• Polska powinna oprzeć się na węglu, a nie sprzedawać kopalnie;
• absurdem są prywatyzacje, które oznaczają przeniesienie własności z państwa polskiego na inne. A głównymi graczami o polską energetykę są rządowe koncerny - szwedzki Vattenfall i niemieckie RWE;
• prezydent skrytykował odważne plany prywatyzacyjne rządu. "To nie może być droga do uzupełnienia dziur w budżecie państwa" - oświadczył.
Jak na zarzuty odpowiada rząd? "Wielka szkoda, że pan prezydent w czasach bardzo dobrej koniunktury nie angażował się w kwestię prywatyzacji, bo to skutkowało wielkimi stratami budżetu państwa" - mówi nam minister skarbu Aleksander Grad. Przekonuje, że rząd prywatyzuje po godziwej cenie i wspiera polską gospodarkę. "I mogę zapewnić, że spółki strategiczne pozostaną pod kontrolą państwa" - dodaje Grad.
A co z zarzutami Pawła Wypycha, że tak szeroka prywatyzacja to przygotowanie do kampanii prezydenckiej premiera? Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski robi unik. Mówi jedynie: "Stoimy przed poważnym dylematem, czy podnosić podatki, czy prywatyzować, i uważamy, że lepsze dla Polaków jest to drugie."
"Jasne, przecież ludzie wolą, by było miło i ich nie dotykało" - ironizuje minister Paweł Wypych.
Sprzedaż firm energetycznych jest kluczowym elementem zaktualizowanego rządowego planu prywatyzacji. Resort Skarbu Państwa chce sprzedać inwestorom min. ponad 67 proc. akcji grupy Enea, właściciela Elektrowni Kozienice, czyli największej pod względem wielkości mocy elektrowni opalanej węglem kamiennym, czy 85 proc. udziałów w grupie Energa.
Na giełdzie zostaną zaoferowane akcje takich firm jak Polska Grupa Energetyczna, dziś jedna z największych firm w Europie Środkowo-Wschodniej, czy spory pakiet udziałów Tauron Polska Energia, drugiego pod względem wielkości producenta energii elektrycznej w Polsce.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!