Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Gudzowaty pisze do Putina i go podziwia

2009-09-04 | Ostatnia aktualizacja: 20:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Aleksander Gudzowaty wysłał list do Władimira Putina, który - podczas wizyty w Polsce - posądził polskiego przedsiębiorcę o udział w korupcji. Biznesmen pisze, że opinie Putina są niesprawiedliwe, a jednocześnie wyraża podziw dla premiera Rosji.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W liście Gudzowaty tytułuje Putina "Szanownym Władimirem Władimirowiczem". Zaznacza, że czuje się urażony wystąpieniem rosyjskiego premiera na wtorkowej konferencji w Sopocie. Putin powiedział, że w spółce, która budowała Gazociąg Jamalski, nagle znalazła się osoba fizyczna, co musi rodzić pytania o korupcję.

Gudzowaty pisze Putinowi, że to on jest wspomnianą osobą fizyczną. Twierdzi jednak, że przy budowie korupcji nie było. Dziwi się, że ktoś miał odwagę wprowadzić rosyjskiego przywódcę w błąd.

Gudzowaty podkreśla, że przy inwestycji ciężko pracował i spotykała go za to agresja w Polsce. A teraz wypowiedź Putina podważa jego prestiż człowieka uznawanego za przyjaciela Rosji. Biznesmen pisze, że wszystkiemu winne jest kierownictwo Gazpromu i niechęć ze strony wiceprezesa koncernu Aleksandra Miedwiediewa.

>>>Gudzowaty do Olejnik: W du... mam nagrania

Ale, według Gudzowatego, liczyły się też opinie z Polski, które były rezultatem nieuczciwej konkurencji. Biznesmen zaznacza, że jest zbyt dumny, by wpływać teraz na zmianę swego image i statusu w Rosji. Ale czuje się w obowiązku powiadomić o spreparowaniu powodów, które wpłynęły na opinię Putina. Na zakończenie Gudzowaty prosi, by Putin przyjął od niego wyrazy najwyższego uznania i podziwu za pracę dla dobra Rosji.

List i wtorkowa wypowiedź Putina są związane z obecnością Gudzowatego w interesach gazowych. Początki tej sprawy sięgają 1993 roku. Wtedy to rządy Polski i Rosji zdecydowały o budowie gazociągu tranzytowego i powołaniu spółki - Europol Gaz. Jej właścicielami po połowie mieli być państwowi monopoliści gazowi z obu państw. Dziwnym trafem przeoczono, że według ówczesnego prawa do założenia spółki akcyjnej potrzebne były trzy podmioty. Rosjanie wskazali firmę Gas Trading, która działała raptem od kilku miesięcy. Stała się ona właścicielem czterech procent w Europol Gazie.

Czytaj dalej

Michał Majewski, Paweł Reszka
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «