Wpływ na PO ma "szemrane towarzystwo"
Platforma niczym nie różni się od innych partii. Tu też trwa walka o wpływy. Ostatnio z władz regionu świętokrzyskiego zostali wyrzuceni ludzie związani z byłym lokalnym liderem, posłem Konstantym Miodowiczem. "Wpływ na PO ma szemrane towarzystwo" - ostrzega teraz Miodowicz.
- Ustawa medialna trafi do kosza przez Tuska
- Opozycja: To dziura Tuska, nie Rostowskiego
- Tusk wygrywa i miażdży Kaczyńskiego
- Tusk powalczy o komisarza i dotacje
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zmian dokonała w sobotę rada regionalna na wniosek senatora Michała Okły, który pełni obowiązki przewodniczącego świętokrzyskiej PO. Z zarządu zostali odwołani działacze związani z Konstantym Miodowiczem.
>>> Tusk wygrywa i miażdży Kaczyńskich
Miodowicz, który do ubiegłego roku przewodniczył świętokrzyskiej PO, uważa te zmiany za "absurdalne, w żaden sposób nieuzasadnione". "Mamy do czynienia z działaniami, które nie służą budowaniu jedności partii, wprost przeciwnie - dzielą ją, wkomponowują kolejny konflikt w struktury wojewódzkie" - mówi "Gazecie Wyborczej".
Według niego sytuacją partii w regionie powinny zainteresować się władze krajowe, gdyż wpływ na nią ma "szemrane towarzystwo". Zdaniem Miodowicza obecni liderzy świętokrzyskiej PO sparaliżowali pracę zarządu regionu, spowodowali "odpływ setek członków, rozkład wielu struktur i zanik działalności w połowie powiatów".
"Szkoda, że pana posła nie było. Miałby szansę wypowiedzenia swoich racji. W ostatnich trzech miesiącach przybyło nam prawie 300 członków. Poseł Miodowicz powinien o tym wiedzieć"- odpowiada mu senator Michał Okła.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!