Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kaczyński woli Juszczenkę od Tymoszenko

2009-09-07 | Ostatnia aktualizacja: 20:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

W którą stronę pójdzie Ukraina po wyborach prezydenckich w 2010 roku? Choć odwiedzający dziś Polskę prezydent Wiktor Juszczenko jest w sondażach daleko za premier Julią Tymoszenko czy prorosyjskim politykiem Wiktorem Janukowyczem, Lech Kaczyński popiera Juszczenkę.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Przyjmując w Warszawie ukraińskiego przywódcę polski prezydent zapowiedział, że od utrzymania strategicznych relacji między Polską i Ukrainą zależy, czy przyszła Europa będzie oparta o zasady partnerstwa, czy też powróci do dominacji dużych krajów nad mniejszymi.

To było prawdopodobnie ostatnie spotkanie obu prezydentów. Przynajmniej w tak uroczystej oprawie. Na 17 stycznia rozpisano na Ukrainie wybory prezydenckie. Startuje w nich co prawda także Juszczenko. Ale szanse na zwycięstwo ma minimalne: jego kandydaturę popiera zaledwie kilka procent Ukraińców.

>>>Kaczyński o Rosji i "Europie dominacji"

Znacznie większe perspektywy sukcesu, poza prorosyjskim liderem opozycji Wiktorem Janukowyczem, ma także premier Julia Tymoszenko.

Jednak podczas konferencji prasowej Lech Kaczyński nie zdawał się wiązać zbytnich nadziei z szefową ukraińskiego rządu.

"Termin wizyty został wyjątkowo dobrze dobrany. Sześć dni temu były tu ważne obchody, także z udziałem premier Ukrainy. Padły tam słowa o relacji między dwoma państwami, które mają się stać podstawą nowej wielkiej Europy. Ukraina i Polska nie były tam wymienione. Dlatego dzisiejsza wizyta ma takie znaczenie" - tłumaczył polski prezydent.

W trakcie uroczystości na Westerplatte premier Władimir Putin apelował o zbudowanie "wielkiej Europy", której podstawą miałyby być strategiczne stosunki między Rosją i Niemcami.

Jednak na ostatniej prostej przed wyborami na Ukrainie także Julia Tymoszenko jest posądzana o coraz wyraźniejsze gesty wobec Kremla. W połowie sierpnia prezydent Dmitrij Miedwiediew odwołał rosyjskiego ambasadora w Kijowie i zapowiedział, że mianuje jego następcę, tylko jeśli Juszczenko przestanie być prezydentem kraju.

"Nie widzę żadnych możliwości odbudowy normalnych stosunków z Ukrainę przy obecnym kierownictwie" - oświadczył otwarcie Miedwiediew.

Mimo to prezydent Kaczyński twardo bronił Juszczenki. "Spotkali się przedstawiciele dwóch dużych europejskich krajów, których łączą interesy strategiczne. Europa powinna być oparta o wiele takich partnerskich układów, wśród których nasz jest istotny, bo jesteśmy dużymi krajami" - powiedział Kaczyński.

Dał też do zrozumienia, że jego zdaniem Rosja będzie chciała w przyszłości doprowadzić do zerwania strategicznej współpracy między Kijowem i Warszawą, szczególnie gdyby miało dojść do zmiany na ukraińskich szczytach władzy.

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «