Palikot wyśmiewa "anty-rady PiS-u"
Janusz Palikot rozprawia się z PiS, który od piątku kąsa gospodarczą politykę rządu i ministra finansów Jacka Rostowskiego. Ujawnił on, że przyszłoroczny deficyt budżetowy przekroczy 52 mld złotych. Politycy tej partii natychmiast uznali rząd Donalda Tuska za "najgorszy od 1989 roku".
- Palikot: Kaczyński zepsuł "Solidarność"
- Palikot w reklamie. Zmienia branżę?
- "Czy nastąpi wreszcie koniec IV RP?"
- Tusk chce odebrać chłopów Pawlakowi
- Migalski: Pornosy i wypieki Palikota
- Palikot: Mamy więcej autostrad od Litwy
- Oto kobiety, które Palikot "wyboksował"
- Palikot o PiS: Zaj..cie się zaczęło
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na te słowa na swoim blogu na Onet.pl nie mógł nie zareagować Janusz Palikot. Poseł Platformy Obywatelskiej - z wrodzoną złośliwością - wypunktował pomysły Prawa i sprawiedliwości, które miały nas uchronić przed narastającym kryzysem.
"1. Rząd powinien obniżyć akcyzę na benzynę bo to zrujnuje gospodarkę!
Gdybyśmy posłuchali tej rady stracilibyśmy rok temu miliardy złotych i pewnie nie uniknęli prawdziwego kryzysu. Oczywiście obniżka akcyzy na nic by się zdała. Zyski zostałyby wyłącznie w
kieszeniach producentów i hurtowników.
2. Rząd powinien zwiększyć deficyt i tak powstrzymać gospodarkę przed kryzysem.
Gdybyśmy posłuchali tej rady sprzed pół roku to byśmy stracili wiarygodność finansową i dziś nie byli w stanie finansować deficytu.
3. Rząd powinien zaplanować mniejszy deficyt bo to zagraża stabilności państwa.
Ta najnowsza rada PiS-u jest już czystą sprzecznością. Gdyż to właśnie nie oszacowany deficyt powoduje brak wiarygodności państwa i jego rządu. A deficyt nawet wysoki ale kontrolowany i
dobrze oszacowany jest gwarancją stabilności".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!