Szykuje się wojna o unijne dotacje
Rząd szykuje się do batalii o utrzymanie dla Polski rekordowych unijnych dotacji po wygaśnięciu obecnego budżetu UE w 2013 r. Jeśli się uda, za 10 lat nasz kraj powinien osiągnąć około 80 proc. średniej rozwoju Unii. I dołączyć pod względem bogactwa do państw zachodniej Europy.
- Polska musi oddać fundusze unijne
- Tusk powalczy o komisarza i dotacje
- Stasiak do rządu: Nie bójcie się prezydenta
- "Minister do rozliczenia"
- PO wypompuje partyjną kasę do fundacji
- Na Unii najlepiej wyszły Katowice
- Polacy rzucili się na unijne dotacje
- Kolej tnie koszty. Ucierpi na tym pasażer
- Ekspert: Unii Europejskiej grozi zagłada
- Unia da pieniądze firmom, ale tylko dużym
- Polska za zwiększeniem dyscypliny budżetowej UE
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na razie Polska jest największym beneficjentem unijnej pomocy. Z samych funduszy strukturalnych w latach 2007-2013 mamy dostać 67 mld euro. Druga na liście Hiszpania może liczyć w tym czasie już tylko na 35 mld euro.
>>> Polacy rzucili się na unijne dotacje
Utrzymanie tak dużych dotacji po 2013 r. nie będzie jednak łatwe. Z powodu kryzysu Niemcy, Wielka Brytania i inne państwa, które dopłacają najwięcej do unijnej kasy, będą szukały wszelkich możliwych oszczędności. Starcie rozpocznie się już za kilka miesięcy, gdy Komisja Europejska przeprowadzi przegląd wykorzystania obecnych środków. "Jeśli Polska wypadnie w nim dobrze, będzie miała potężny argument, aby utrzymać obecną wielkość dotacji" - mówi Piotr Kaczyński, ekspert brukselskiego Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPS).
Jak pokazują najnowsze dane KE, na razie nie ustępujemy pod względem wykorzystania unijnych pieniędzy nawet najbardziej doświadczonym krajom europejskim.
>>> Tusk powalczy o komisarza i dotacje
Donald Tusk będzie chciał także wywalczyć dla Janusza Lewandowskiego tekę komisarza ds. budżetu. Co prawda nie podejmowałby on decyzji, jak miałyby w przyszłości wyglądać unijne finanse, ale jego propozycje mogą mieć duży wpływ na ostateczny rezultat. Chcemy też zdobyć poparcie Niemiec. Bo to niemieckie firmy realizują wiele projektów finansowanych z unijnych funduszy, a niemiecki eksport do Polski rośnie wraz z rozwojem kraju. Plan rządu zakłada też odtworzenie koalicji nowych krajów UE, który okazał się skuteczny m.in. w walce o pakiet klimatyczny.
p
JĘDRZEJ BIELECKI: Nie ma kraju w Europie, który otrzymywałby większe pieniądze z unijnych funduszy strukturalnych niż Polska. Ale czy potrafimy wykorzystać tak kolosalne
środki?
PAWEŁ SAMECKI*: Idzie nam całkiem dobrze. Fundusze strukturalne, które Bruksela odłożyła dla nas na lata 2004-2006, zdołaliśmy już w 95 proc. wykorzystać i w 100 proc. zakontraktować. A
gdy idzie o obecny budżet UE (obejmuje lata 2007-2013 - red.), mieścimy się gdzieś w środku peletonu krajów Unii: zakontraktowano około jedną trzecią tych środków, a wydano nieco ponad
jedną dziesiątą. Najbardziej doświadczony w wydawaniu unijnych funduszy kraj, Hiszpania, na razie wykorzystał tylko 7,5 proc. przyznanej puli.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!