Szykuje się wojna o unijne dotacje
- Polska musi oddać fundusze unijne
- Tusk powalczy o komisarza i dotacje
- Stasiak do rządu: Nie bójcie się prezydenta
- "Minister do rozliczenia"
- PO wypompuje partyjną kasę do fundacji
- Na Unii najlepiej wyszły Katowice
- Polacy rzucili się na unijne dotacje
- Kolej tnie koszty. Ucierpi na tym pasażer
- Ekspert: Unii Europejskiej grozi zagłada
- Unia da pieniądze firmom, ale tylko dużym
- Polska za zwiększeniem dyscypliny budżetowej UE
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kto jest najbardziej winny opóźnieniom?
Największe kłopoty są z infrastrukturą kolejową. Struktura zarządzania projektami nie dała odpowiednich rezultatów. Minister infrastruktury proóbuje teraz to zmienić.
A autostrady? Dla Polaków to będzie kryterium sukcesu modernizacji kraju za pieniądze Unii.
Ostrożnie mówiąc, idzie nam całkiem nieźle. Dochodzimy powoli do etapu, na którym pozostałe jeszcze do zrobienia odcinki autostrad A1, A2 i A4 będą objęte procesem inwestycji. W ciągu 5
lat, pod koniec wykorzystywania środków z obecnego budżetu, powstanie szkielet najważniejszych szlaków komunikacyjnych uzupełniony taką siecią dróg ekspresowych, na jaką nas na obecnym
etapie stać.
Komisja Europejska uważa, że Polska mogłaby szybciej wykorzystywać unijne fundusze, gdyby nie wady przepisów o zamówieniach publicznych. O co chodzi?
Po rozstrzygnięciu przetargów przegrane firmy, czy to dla zasady, czy to z pewnej uszczypliwości, często odwołują się od wyników. Na tym traci się dużo czasu. Ale w przeszłości udało nam
się już przezwyciężyć wiele innych problemów z zamówieniami publicznymi. Co roku mamy nowelizacje tej ustawy. Jestem pewien, że i teraz powstaje jej kolejna zmiana.
Bruksela wspomina też o braku wystarczającej liczby dobrych projektów...
Tu ważne jest słowo "dobrych". Pomysłów jest w Polsce bardzo dużo. Ale one muszą mieć ręce i nogi, być odpowiednio udokumentowane i gwarantować opłacalność
ekonomiczną.
Nie chodzi jednak tylko o to, ile wydajemy, ale także na co. Tak jak niegdyś Portugalia postawiliśmy głównie na rozwój infrastruktury. Tylko że Portugalia osiągnęła dziś 70 proc.
średniej rozwoju Unii, podczas gdy Irlandia, dla której priorytetem była edukacja i rozwój ludzi, ma wciąż 120-130 proc. przeciętnej UE.
Polska nie tylko musi nadrobić kolosalne zaległości w rozwoju dróg i linii kolejowych, ale także wywiązać się z podjętych w negocjacjach akcesyjnych zobowiązań co do czystości
środowiska, na przykład wód. A tego bez funduszy strukturalnych się nie da zrobić. Ale jeśli za rok czy dwa kryzys się skończy, a po 2013 roku będzie nowy budżet Unii, będziemy mieli
gospodarkę opartą na solidnych podstawach. Wtedy powinniśmy postawić na rozwój nowych technologii i edukację ludzi. Bo w globalnym świecie przyjdzie nam konkurować z bardzo dynamicznymi
Ameryką i Kanadą, ale także Chinami, Brazylią czy Indonezją.
*Paweł Samecki jest komisarzem UE ds. polityki regionalnej




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!