Grad: Stocznie znów idą pod młotek
Do ilu razy sztuka? - można by zapytać ministra skarbu. Aleksander Grad ogłosił bowiem w Sejmie, że stocznie w Gdyni i Szczecinie, po nieudanej próbie sprzedaży inwestorowi z Kataru, znów idą pod młotek. Nie uspokoiło to opozycji. PiS zarzuciło rządowi nieudolność. W parlamencie wybuchła burza.
- Balcerowicz: Grad musi odejść
- Będzie więcej czasu na sprzedaż stoczni
- Tusk przeprasza, że chciał wyrzucić Grada
- Rząd znów sprzedaje stocznie
- Minister Grad przyłapany na prywacie
- "Pochwalmy premiera za ministra Grada"
- Wietnamczycy uratują polskie stocznie
- Grad: Stocznie upadły przez PiS i SLD
- Politycy PiS spróbują odwołać Grada
- Bruksela i związkowcy pytają o stocznie
- Niesiołowski: Odwołanie Grada szkodliwe
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ogłoszenie o przetargu pojawi się pod koniec września, do końca listopada mają być podpisane umowy wstępne z inwestorami. Tak przynajmniej obiecuje Aleksander Grad.
"Ze względu na złą sytuację w sektorze stoczniowym na świecie, trudno o znalezienie inwestora dla stoczni Gdynia i Szczecin, który będzie produkował statki" - tłumaczył się minister skarbu, przedstawiając przed posłami informację o polskim przemyśle stoczniowym. Ale nie ukrywał, że jest optymistą i ma nadzieję na znalezienie inwestora, który w końcu zaopiekuje się naszymi zakładami.
Opozycja nie podziela jednak nadziei Aleksandra Grada. "Minister i rząd nie zrobili nic w sprawie stoczni" - oburzał się Dawid Jackiewicz z PiS. "Informacja rządu to odwracanie uwagi od tego, że za rządów Donalda Tuska stocznie przestały produkować i są w przededniu likwidacji" - mówił z trybuny sejmowej.
Poseł Jackiewicz miał też kilka słów do Aleksandra Grada. Skoro minister uznaje swoje zadanie za zbyt trudne, to chyba czas najwyższy, by ustąpił ze
stanowiska - przekonywał. "Wiem, że pan nie ustąpi, a premier nie dotrzyma publicznie danego słowa, że pana zdymisjonuje" - mówił w imieniu klubu PiS.
Ta ostra tyrada nie skończyła się jednak - jak przewidywano - złożeniem przez PiS wniosku o wotum nieufności wobec ministra skarbu. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce poczekać z tym do
czasu, aż wyjaśni się sprawa ugody resortu z Eureko w sprawie PZU.
Lewica - choć krytykowała ministra - z zadowoleniem przyjęła zapowiedź ponownego wystawienia stoczni na sprzedaż. "Nie dał pan nadziei polskiej gospodarce. To jest
smutne" - oceniał prywatyzację zakładów poseł Stanisław Wziątek, ale dodał, że nowy przetarg dotyczący sprzedaży majątku stoczni Gdynia i Szczecin może być szansą i
nadzieją.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!