Niemcy jednak zaproszą Polaków
Czy Niemcy zapomnieli o krajach dawnego bloku wschodniego wysyłając zaproszenia na obchody rocznicy upadku muru w Berlinie? Nie dostał go jeszcze m.in. Donald Tusk. Po fali krytyki pod adresem Niemiec, biuro rzecznika rządu w Berlinie oświadczyło, że zaproszenia dla sąsiadów Niemiec będą.
- Kaczyński: Jest mi wstyd za Tuska
- Merkel: Niemcy odpowiadają za tragedię
- Mitterand bał się zjednoczenia Niemiec
- Lech Wałęsa do setki pędzi w 8 sekund!
- W Berlinie stanął mur ze Stoczni Gdańskiej
- Tuska miało nie być w Berlinie. Ale będzie
- Merkel jednak zaprosiła Tuska do Berlina
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Berlin zapewnia, że myśli o sąsiednich krajach w kontekście uroczystości 9 listopada. "Niemiecki rząd federalny uwzględnia również m.in. kraje sąsiedzkie w przygotowaniach do obchodów 20. rocznicy zburzenia muru berlińskiego" - informuje biuro rzecznika niemieckiego rządu.
"Planowanie uroczystości jest w toku i prowadzone jest w porozumieniu z krajem związkowym Berlin" - podaje niemiecki rzecznik. Dodaje, że "rząd federalny uwzględnia w tych przygotowaniach całe spektrum uczestników ówczesnych wydarzeń od ruchów wolnościowych poprzez kraje sąsiedzkie aż po aliantów".
Wcześniej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski studził emocje w związku z zaproszeniami na berlińskie uroczystości zaplanowane na 9
listopada. "Do uroczystości jest jeszcze siedem tygodni. Myślę, że jakiekolwiek spekulacje są jeszcze nie na miejscu" - mówił w "Przesłuchaniu" RMF
FM.
Szef polskiej dyplomacji nie chciał też spekulować na temat informacji, że kanclerz Niemiec Angela Merkel na 20. rocznicę upadku muru berlińskiego zaprosiła przywódców czterech mocarstw -
prezydentów: USA, Rosji i Francji oraz premiera Wielkiej Brytanii. "Gdybym się opierał na wszystkim, co wyczytuje w naszej prasie, to bym zwariował" - oświadczył w RMF
FM.
Na 9 listopada niemiecki rząd federalny i władze Berlina planują spektakularne uroczystości. Ich kulminacją będzie symboliczna inscenizacja: tysiąc kolorowych, wysokich na 2,5 metra styropianowych płyt, ustawionych na dawnej linii muru berlińskiego w okolicy Bramy Brandenburskiej, runie niczym kostki domina. Na obchodach ma się pojawić były prezydent Polski i były przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!