Politycy PiS bojkotują Niesiołowskiego
Stefan Niesiołowski nie może liczyć na towarzystwo działaczy Prawa i Sprawiedliwości przy jednym stole. Wicemarszałek Sejmu naraził się PiS twiedzeniem, że mord w Katyniu nie był ludobójstwem, a zbrodnią wojenną. Teraz politycy partii Jarosława Kaczyńskiego bojkotują Niesiołowskiego.
- Polacy chcą twardych słów o Katyniu
- Niesiołowski zapłaci głową za Katyń?
- Prezydent chce zgody PO na "ludobójstwo"
- Komorowski wie, jak zastąpić "ludobójstwo"
- Tusk do polityków PiS: Opamiętajcie się
- "Niesiołowski wysługuje się Rosjanom"
- Niesiołowski musi przeprosić Kaczyńskiego
- Niesiołowski: Katyń nie był ludobójstwem
- PiS bije w PO starą uchwałą ws. 17 września
- PiS: Sowiecki nóż w plecy trzeba upamiętnić
- Niesiołowski wypracuje kompromis? PiS wątpi
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwszą oznaką bojkotu był brak przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości w programie TVN "Kawa na ławę". Spotykają się tam co tydzien politycy różnych partii, by komentować wydarzenia mijającego tygodnia. Ale dziś zabrakło tam polityka PiS. Dlatego, że Platformę Obywatelską przy stole reprezentował właśnie Stefan Niesiołowski.
Gromy na głowę wicemarszałka posypały się ze strony PiS, gdy podczas awantury w Sejmie o treść uchwały w rocznicę 17 września stwierdził, iż mord w Katyniu był zbrodnią wojenną, a nie ludobójstwem. Szef PiS Jarosław Kaczyński przy tej okazji zarzucił mu stosowanie rosyjskiego punktu widzenia, a były wicepremier PiS, a teraz niezrzeszony poseł Ludwik Dorn zażądał dymisji Niesiołowskiego z sejmowej funkcji.
Wicemarszałek nie ma jednak najmniejszego zamiaru przepraszać. Trzyma się swojego. "Nazwanie Katynia zbrodnią wojenna w niczym nie umniejsza bohaterstwa i cierpienia ofiar, w niczym nie gloryfikuje i nie usprawiedliwia katów, nie zmienia charakteru tego mordu" - tłumaczył w programie Bogdana Rymanowskiego.
Niesiołowski przypomniał też, że prezes Rodzin Katyńskich Andrzej Skąpski skrytykował polityczną zawieruchę wokół uchwały upamiętniającej wydarzenia 17 września i podkreślił, że rodziny katyńskie nie upierają się wcale przy określeniu "ludobójstwo".
Wicemarszałek Sejmu usłyszał gorzkie słowa o swojej wypowiedzi także od sojuszników politycznych. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powtórzył w Radiu ZET, że Katyń to było ludobójstwo, a Niesiołowski nie powinien tego kwestionować. Jednocześnie Chlebowski zauważył, że PiS urządziło na punkcie tej wypowiedzi histerię. W podobnym tonie słowa wicemarszałka oceniał Eugeniusz Kłopotek z koalicyjnego PSL.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!