Komorowski wie, jak zastąpić "ludobójstwo"
O zbrodni katyńskiej - zamiast "ludobójstwo" - "zbrodnia o charakterze ludobójstwa". To ma być wytrych, którym marszałek Sejmu ma nadzieję pogodzić posłów w sprawie uchwały na temat 17 września 1939 roku. Ale PiS nie pozostawia złudzeń - w tej sytuacji na kompromis nie ma szans.
- Niesiołowski wypracuje kompromis? PiS wątpi
- Polacy chcą twardych słów o Katyniu
- Wnuk Stalina pozywa za mord w Katyniu
- Politycy PiS bojkotują Niesiołowskiego
- "Niesiołowski wysługuje się Rosjanom"
- Niesiołowski: Katyń nie był ludobójstwem
- Rosja odpowiada na skargę rodzin katyńskich
- Posłowie dogadali się w sprawie Katynia
- Niesiołowski zapłaci głową za Katyń?
- Prezydent chce zgody PO na "ludobójstwo"
- Komorowski: PiS udaje skrzywdzoną cnotę
- Komorowski: Rosja nie radzi sobie z historią
- Kaczyński: Jest mi wstyd za Tuska
- Tusk do polityków PiS: Opamiętajcie się
- PiS bije w PO starą uchwałą ws. 17 września
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Sejmie w ubiegłym tygodniu nie udało się znaleźć kompromisu między konkurencyjnymi projektami uchwały na rocznicę 17 września: jednego autorstwa PiS, drugiego PO. Bez słowa "ludobójstwo" PiS nie wyobraża sobie uchwały. Zdaniem PO jest ono za mocne i nie można go użyć.
Marszałek Bronisław Komorowski zapowiada jeszcze jedną - być może już ostatnią - próbę.
Jak się dowiedzieliśmy, marszałek podczas wtorkowego spotkania z szefami klubów parlamentarnych zaproponuje użycie formuły: "zbrodnia, która miała charakter ludobójstwa". "Jest ona bardziej pojemna i nie będzie miała tak poważnych konsekwencji w wymiarze międzynarodowym" - mówi nam dobrze poinformowany polityk PO.
Gdyby marszałkowi się udało, uchwała mogłaby być podjęta parę dni po rocznicy.
Jednak spotkanie raczej zakończy się fiaskiem, bo PiS już teraz mówi, że żaden kompromis go nie interesuje. "Bułkę przez bibułkę? Ale po co? Czego boi się PO?" - komentuje poseł Mariusz Błaszczak z PiS. I dodaje, że zbrodnię katyńską nazwano ludobójstwem w Norymberdze, także w Rosji za Jelcyna, a dopiero za Putina zmieniono kwalifikację.
Marszałek Komorowski już zapowiada, że jeśli kompromisu nie będzie, to on nie dopuści do ponownej "kompromitującej i bezsensownej debaty oraz gorszącej kłótni nad grobami polskich żołnierzy".
"Obrzydliwość" - tak o awanturze mówią przedstawiciele Rodzin Katyńskich. Jak podkreśla prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Skąpski, zbrodni w Katyniu nie należy nazywać ludobójstwem.
Jak tłumaczy, w interesie Polski jest teraz podjęcie wyważonej uchwały przez aklamację. "Tylko tak można trochę wyciszyć międzynarodowe echo awantury" - wyjaśnia Skąpski. "W przeciwnym razie zostanie ciesząca Rosję atmosfera wzajemnego skłócenia" - mówi.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!