Wałęsa nie musi przepraszać za "gniota"
Nazwanie "gniotem" filmu o agencie SB "Bolku", a jego twórcy - "usłużnym dziennikarzem", jest dopuszczalne. Dlatego Lech Wałęsa, autor tych mocnych słów, nie musi za nie przepraszać. Tak uznał sąd. "Nie ma sprawiedliwości" - komentuje wyrok Grzegorz Braun, twórca kontrowersyjnego filmu.
- Kalendarium sprawy "Bolka"
- Wałęsa: Walentynowicz gorsza niż SB
- Wałęsa pozywa Kaczyńskiego za "Bolka"
- Niesiołowski: Proces o "Bolka"uderzy w PiS
- Dla PiS Wałęsa to agent "Bolek"
- Wałęsa pozywa prezydenta. Za "Bolka"
- Wałęsa - żywa legenda czy drobny cwaniaczek?
- 100 tysięcy za nazwanie Wałęsy "Bolkiem"
- Wałęsie czasem "nie leży" Traktat Lizboński
- Żaryn: SB zarejestrowała Wałęsę jako "Bolka"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Grzegorz Braun jest autorem filmu pod tytułem "Plusy dodatnie, plusy ujemne", w którym znalazła się teza, że były prezydent był agentem Służby Bezpieczeństwa i nosił pseudonim Bolek. Obraz ten był tak kontrowersyjny, że Telewizja Polska odmówiła jego emisji. Trafił za to do internetu i mocno oburzył Lecha Wałęsę.
Były prezydent zareagował w swoim stylu. W książce "Moja III RP. Straciłem cierpliwość" stwierdził, że Braun uczestniczy w dzikiej lustracji, jest "usłużnym dziennikarzem" oraz że "działa na zamówienie polityczne". Wtedy Braun pozwał Wałęsę, a Wałęsa Brauna. Obaj żądali przeprosin.
W ubiegłym roku Sąd Okręgowy oddalił oba pozwy. "Lech Wałęsa jest wielkim bohaterem, przywódcą ruchu, który wywalczył w Polsce wolność i za życia stał się postacią historyczną - dlatego musi się liczyć z krytyką - także niesprawiedliwą. To paradoksalny aspekt wolności, którą sam wywalczył" - tłumaczył wtedy sędzia. "Niesprawiedliwości stało się zadość" - komentował wyrok Braun i wniósł apelację.
Dziś Sąd Apelacyjny oddalił również i ten pozew. "Sąd abstrahuje od tego, kto ma rację: chodzi o granice wolności wypowiedzi" - tłumaczył sędzia i dodał, że słowa Wałęsy - który nazwał film "gniotem" - były "sądem wartościującym, nie podlegającym ocenie co do prawdziwości".
"Nie kijem go to pałką. Nie ma dla mnie sprawiedliwości przed sądami III RP, która jest Rzeczpospolitą Wałęsy, Miodka i funkcjonariuszy SB" - skomentował dzisiejszy wyrok Grzegorz Braun, znany również z tego, że oskarżał jezykoznawcę profesora Jana Miodka o agenturalną przeszłość z czasach PRL.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!