Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

NBP pomoże rządowi rozmawiać z prezydentem

2009-09-15 | Ostatnia aktualizacja: 20:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Szef NBP krytycznie o ministrze finansów, a dobrze o współpracy z innymi ministrami z rządu Donalda Tuska. Sławomir Skrzypek mówi nam, że nie wyobraża sobie, by rząd nie przeprowadził reform strukturalnych w najbliższych latach. I występuje z konkretną propozycją: bank centralny może pomóc gabinetowi Tuska w rozmowach z prezydentem na temat wychodzenia z kryzysu.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Grzegorz Osiecki, Mikołaj Wójcik: Rząd mówi, że budżet może uratować prywatyzacja albo zysk z NBP.
Sławomir Skrzypek: Z dużą przykrością kolejny raz słyszę od wysokich urzędników państwowych aluzję do jakości funkcjonowania NBP, z sugestią księgowych manipulacji. Duch pana "szachu-machu" jest tu cały czas obecny. Dobrze by było, zarówno dla reputacji osób, które to robią, jak i dla dobrej wzajemnej współpracy, by w debacie publicznej od tego typu wypowiedzi odejść. Z kolei prywatyzacja nie powinna być jedyną metodą łatania dziury budżetowej, gdyż jest to działanie jednorazowe, przyczyniające się w perspektywie długoterminowej do ograniczenia dochodów budżetu z tytułu dywidend. Ponadto w obecnej sytuacji rynkowej prywatyzowanie majątku państwowego może nie przynieść ani oczekiwanych wpływów do budżetu, ani odpowiedniego zasilenia w kapitał i nowoczesne technologie sprzedawanych przedsiębiorstw. Niezbędna jest długofalowa i przemyślana strategia, jak nie dopuścić do narastania długu publicznego w Polsce. Z tego względu szczególnego znaczenia nabiera potrzeba przygotowania przez rząd wiarygodnej polityki ograniczenia deficytu w ciągu najbliższych lat. Żadne środki doraźne tej strategii nie zastąpią.

Projekt budżetu na 2010 rok uważa pan za odpowiedzialny?
Mam kłopot z ocenianiem budżetu w tym momencie, bo NBP jest ustawowo zobligowany do jego formalnego zaopiniowania. Gołym okiem jednak widać w nim zły wpływ braku reform strukturalnych.

A co by było, gdyby przez najbliższe dwa lata rząd nie przeprowadził żadnej z tych reform?
Ja na tym etapie nie przyjmuję do wiadomości, że taka koncepcja mogłaby być realizowana. Nie mieszczą się w mojej wyobraźni dwa lata braku reformatorskich działań rządu. Służba publiczna powinna być zawsze procesem różnych aktywności, a nie zaniechań.

Pytanie zasadnicze, czy byłyby to zaniechania w czasie kryzysu, czy pokryzysowe. Do której teorii jest panu bliżej: ministra finansów, że już przeszliśmy przez kryzys suchą nogą, czy prezesa Europejskiego Banku Centralnego, że wciąż nam grozi odbicie?
Zdecydowanie bliższa jest mi opinia Jean-Claude’a Tricheta. Prezes Europejskiego Banku Centralnego ma bowiem szersze spojrzenie na perspektywy rozwoju sytuacji makroekonomicznej. Zresztą w wypowiedziach szefów innych banków centralnych podobne sygnały są obecne. Pamiętajmy, że to, co dzieje się w gospodarce polskiej, w dużym stopniu zależy zarówno od stanu koniunktury naszych głównych partnerów handlowych, czyli krajów strefy euro, jak i od działań instytucji państwa. Wszystko to może podlegać analizom i ocenom.

czytaj dalej

rozmawiali: Grzegorz Osiecki i Mikołaj Wójcik
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «