Czeski film, czyli co dalej z tarczą
Po minach polityków po spotkaniu z delegacją USA widać było, że o tarczy antyrakietowej możemy już zapomnieć. Premier Czech oznajmił, że Amerykanie rezygnują z tego systemu obrony. Tymczasem Reuters podaje, że USA jedynie go reorganizują, a polski rząd nabrał wody w usta i nie ogłosi nic, zanim prezydent USA nie zrobi tego pierwszy.
- USA: Tarcza się opóźnia, ale nie znika
- To rząd Tuska pogrzebał tarczę
- W Polsce będą Patrioty. Nawet bez tarczy
- Senyszyn: Wprowadzić wizy dla Amerykanów
- Dlaczego Tusk nie odebrał telefonu od Obamy
- Tarczy nie będzie. Rosja się cieszy
- Nie lubimy Obamy najbardziej w Europie
- "Musimy stanowczo odpowiedzieć Moskwie"
- Nie było, nie ma i nie będzie tarczy
- Klich: USA nie rezygnują z tarczy
- Nie będzie tarczy antyrakietowej w Polsce
- "Irańskie rakiety mogą sięgnąć Polski"
- Będą setki wyrzutni rakiet. Nawet w kosmosie
- Amerykańska armia będzie miała u nas bazę?
- Tarczy nie będzie. Amerykanie są w Polsce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak podaje TVN24, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przyjechał do kancelarii premiera. Tam w zaciszu gabinetów przez ponad godzinę rozmawiał z Donaldem Tuskiem o ustaleniach z porannego spotkania z delegacją USA. Przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji rano spotkali się z ministrem Sikorskim i ogłosili decyzję prezydenta Baracka Obamy. Potem odlecieli do Pragi na spotkanie z władzami Czech.
Przed południem polski rząd miał wydać oficjalny komunikat w sprawie tarczy antyrakietowej. Przed godziną 13 okazało się jednak, że MSZ nie powie nic, zanim USA nie ogłoszą oficjalnego komunikatu. Oznacza to, że prawdopodobnie trzeba będzie poczekać do wystąpienia Baracka Obamy o godzinie 16 polskiego czasu.
Sprawa wydaje się jednak przesądzona. W południe czeski premier Jan Fischer w specjalnym orędziu oznajmił decyzję USA o rezygnacji z budowy systemu antyrakietowego w Czechach. O tym właśnie rozmawiał z amerykańskim prezydentem w nocy.
Tymczasem zza oceanu dochodzą nowe wieści. Stany Zjednoczone postanowiły zreorganizować swój program obrony antyrakietowej w Europie, odchodząc od dużego stacjonarnego systemu w kierunku jednego systemu, będącego w stanie lepiej walczyć z zagrożeniem od strony irańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu - poinformowała agencja Reutera, powołując się na przedstawiciela ministerstwa obrony USA.
Nowy system "odchodzi od koncepcji dużych stacjonarnych baz radaru i koncepcji polowej i koncentruje się na stopniowalnym uniwersalnym adoptowalnym systemie" - powiedział przedstawiciel amerykańskich władz. Powołał się przy tym na doniesienia wywiadu USA, według którego Iran bardziej koncentruje się na rakietach krótkiego zasięgu niż na rakietach międzykontynentalnych.
Rzecznik Pentagonu powiedział, że Biały Dom złoży w czwartek oświadczenie na temat rozmów o "dużym dostosowaniu i rozszerzeniu naszego europejskiego systemu obrony rakietowej".
Jak wyjaśnił Pentagon, zmiana następuje po części dlatego, iż USA uznały, że Iran mniej koncentruje się na rozwijaniu tego typu rakiet dalekiego zasięgu, przeciwko którym tworzony był pierwotny system.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!