Będą setki wyrzutni rakiet. Nawet w kosmosie
Barack Obama ogłasza rozpoczęcie budowy zupełnie nowego systemu obrony rakietowej, który obroni Amerykę i jej europejskich sojuszników przed uderzeniem Iranu. Zamiast bazy antyrakietowej w Redzikowie w ciągu kilkunastu lat mają zostać zainstalowane setki wyrzutni na okrętach i na lądzie, a nawet w kosmosie.
- Doradca Reagana: To jest koniec tarczy
- Siwiec: Wygłupiliśmy się w sprawie tarczy
- Świat przyklasnął Obamie. PiS mówi o porażce
- Sami zbudujemy sobie tarczę!
- "Moskwa tylko straszyła rakietami"
- Kaczyński wpierw do Obamy, potem do Tuska
- Obama ma złe wiadomości dla Polski
- Iran: Będziemy w stanie oślepić wrogów
- Nowa tarcza USA ochroni Polskę
- Tarcza antyrakietowa do śmieci
- Rosja nie rozmieści rakiet w Kaliningradzie
- W Polsce będą Patrioty. Nawet bez tarczy
- Tusk: Uzyskamy ekskluzywną pozycję
- "Jeśli rząd ma honor, poda się do dymisji"
- Dlaczego Tusk nie odebrał telefonu od Obamy
- Czeski film, czyli co dalej z tarczą
- Senyszyn: Wprowadzić wizy dla Amerykanów
- Kwaśniewski: Amerykanie nas nie sprzedali
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsze bazy lądowe za 5 lat mogłyby powstać w Polsce i Czechach. "Kto twierdzi, że USA skreśliły plan obrony rakietowej, albo nie wie, o czym mówi, albo wprowadza w błąd" - oświadczył szef Pentagonu.
Robert Gates miał jednak też cierpką uwagę pod adresem Polski i Czech. Zwrócił uwagę, że trzymanie się dotychczasowego projektu groziło opóźnieniami, bo parlamenty obu krajów zwlekały z ratyfikacją umów o stacjonowaniu amerykańskich żołnierzy.
>>> Przeczytaj komentarze po decyzji Obamy w sprawie tarczy
Zapowiedzi Obamy o dalszej współpracy nie do końca uspokoiły europejskich sojuszników.
"Wiadomości nadchodzące z Waszyngtonu są złe dla czeskiego państwa, czeskiej wolności i niepodległości" - podkreślił były premier Mirek Topolanek, który rok temu zawierał umowę z Amerykanami.
p
Choć rzecznik Białego Domu Robert Gibbs podkreślał, że zmiana planów nie miała nic wspólnego z Rosją, w Moskwie nikt nie miał wczoraj złudzeń, że to jej poważny sukces. "Administracja Obamy zaczyna nas rozumieć" - triumfował przewodniczący komitetu spraw zagranicznych Dumy Konstantyn Kozaczew.
czytaj dalej




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!