Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Wałęsie czasem "nie leży" Traktat Lizboński

2009-09-18 | Ostatnia aktualizacja: 20:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Lech Wałęsa odwiedził Dublin, by przekonywać Irlandczyków do głosowania za Traktatem Lizbońskim w irlandzkim referendum, które odbędzie się 2 października. Przy tej okazji były prezydent wyznał, że traktat w wielu przypadkach mu "nie leży", ale, jego zdaniem, "trzeba go przyjąć, a następnie poprawić".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Budzący w niektórych kręgach prawicowych negatywne emocje traktat jest - według Wałęsy – potrzebny. „Europa nie ma wyboru: aby poradzić sobie ze Stanami Zjednoczonymi, Chinami czy Rosją, musi być większym organizmem” - powiedział były prezydent po zakończeniu oficjalnej części wizyty w Dublinie.

Wałęsa twierdzi, że negatywny stosunek Irlandczyków do traktatu Lizbońskiego bierze się z przekory. Jak stwierdził, Irlandczycy "w większości nie lubią rządu". "A ponieważ rząd jest <za>, to oni z przekory są <przeciwko>" - powiedział b. prezydent.

Jak mówił, w Irlandii jest silna kampania przeciwko ratyfikacji Traktatu. "Ktoś tu mocno finansuje, chcą przeszkadzać" - powiedział b. prezydent i dodał, że aby przekonywać do Traktatu, jest gotów jeszcze raz przyjechać do Irlandii "na swój koszt".

Kilka dni wcześniej Wałęsa przyznał, że jemu samemu Traktat Lizboński w wielu przypadkach "nie leży", ale - jego zdaniem - trzeba go przyjąć, a następnie poprawić. "Poprawić od środka, nie od zewnątrz" - dodał wówczas Wałęsa.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «