Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Wyjdziemy z Afganistanu? MON czyta analizy

2009-09-24 | Ostatnia aktualizacja: 20:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy polski rząd przygotowuje się do opuszczenia Afganistanu? Na zamówienie resortu obrony narodowej powstały dwie ekspertyzy o sytuacji polskiej misji: polityczna i wojskowa. W najbliższym czasie z dokumentami ma się zapoznać premier Donald Tusk.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dyskusje nad sensem afgańskiej misji toczą się już w wielu krajach NATO. W Polsce również padają coraz częściej krytyczne opinie o efektach tej wojny. "Ponieważ pojawiają się głosy, że z Afganistanu trzeba się wycofać, zadałem ekspertom dwa pytania: jak powinien wyglądać aspekt polityczny naszej obecności w prowincji Ghazni i jak powinien wyglądać jej aspekt wojskowy" - przynaje Klich.

Jakie wnioski płyną z ekspertyz zamówionych przez MON? Doradca ministra obrony, prof. Roman Kuźniar, nie ukrywa: "Jesteśmy w fazie uważnego przyglądania się operacji w Afganistanie, która wyraźnie brnie w ślepy zaułek i nie spełnia naszych oczekiwań".

Debaty nad terminem wycofania wojsk z Afganistanu toczą się już w Kanadzie, Holandii i we Włoszech. Niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier wprost zapowiedział, że wkrótce przedstawi datę wycofania wojsk niemieckich.

Czy Polska pójdzie w ślady europejskich sojuszników? Na razie Klich zamierza złożyć wniosek do Rady Ministrów o przedłużenie misji polskiego kontyngentu od 13 października na kilka najbliższych miesięcy, w tej samej liczbie jak dotychczas: 2200 żołnierzy.

Czy to oznacza, że już na wiosnę liczebność kontyngentu może się zmniejszyć? "Bez komentarza" - ucina Klich.

A kiedy polskie wojsko powinno Afganistan opuścić definitywnie?

"Uważam, że nasza obecność w Afganistanie winna się kierować zasadą, która jest w NATO przestrzegana przez znaczną większość krajów członkowskich: razem weszliśmy, razem wychodzimy. Jakakolwiek decyzja, która nie byłaby uzgodniona z partnerami natowskimi, osłabiłaby naszą pozycję w Sojuszu Północnoatlantyckim, a na to ze względu na położenie geopolityczne Polski nie możemy sobie pozwolić. To przecież NATO jest gwarantem naszego bezpieczeństwa narodowego" - wyjaśnia minister obrony.

Zdaniem prof. Kuźniara najważniejsze pytanie to kwestia, dlaczego jesteśmy w impasie, mając tak gigantyczną przewagę operacyjną i wojskową. W Afganistanie sojusznicy dysponują 100-tys. siłami NATO, armią afgańską i policją. Liczebność talibów to według różnych szacunków 15-20 tysięcy. "Prosta kontynuacja tej misji w obecnym kształcie nie wystarczy, a nawet jest receptą na zupełną katastrofę" - diagnozuje Kuźniar.

Zdaniem resortu obecnie, we wrześniu, zagrożenie jest mniejsze niż w poprzednich czterech miesiącach. Resort zakłada, że taka sytuacja utrzyma się kilka miesięcy. Do zmiany może dojść w marcu, kiedy talibowie odbudują swój potencjał.

Według Klicha koniec roku to dobry moment, by na poziomie zarówno NATO, jak i UE przyjąć nową strategię całej misji.

Co to oznacza? Zdaniem Kuźniara konieczność pilnego przejęcia inicjatywy przez polityków. "Logika wojskowa wzięła w Afganistanie górę nad logiką polityczną. I to jest problem: to wojskowi dyktują warunki całej operacji, grożąc klęską, a politycy im ulegają. I to musi się zmienić".

Zuzanna Dąbrowska, Iwona Dudzik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «