Schetyna: Była zmowa milczenia
Zdaniem wicepremiera Grzegorza Schetyny, napad na rzeczniczkę katowickiego Urzędu Góniczego i terroryzowanie pogróżkami jednego z dyrektorów ma związek z tragedią w kopalni "Wujek-Śląsk". Schetyna stwierdził, że było wiele sygnałów o wysokim stężeniu metanu i wszystko zamiatano pod dywan. Przy okazji dostało się też górniczym związkom zawodowym.
- Zmarła 20. ofiara wybuchu metanu
- Zmarł 18. górnik z kopalni "Wujek-Śląsk"
- Schetyna: Potrzebna jest policja górnicza
- Ratownicy wyciągnęli uwięzionych górników
- Dwóch kolejnych górników nie żyje
- Kto terroryzuje urzędników od górnictwa
- Tusk: Pomożemy rodzinom ofiar z kopalni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Grzegorza Schetyny wiele wskazuje na to, że w kopalni "Wujek-Śląsk" dochodziło do zmowy milczenia. "Tych sygnałów było bardzo dużo odnośnie wysokiego stężenia metanu, ale wszyscy jakby zamiatali pod dywan tą informację" - powiedział Schetyna. Według niego mogło się tak dziać z chęci zysku i obawy o miejsce pracy. Prokuratura zbiera w tej chwili materiały i już niedługo, zdaniem wicepremiera i szefa MSWiA, będzie miała pełną wiedzę w tej sprawie
>>>Kto terroryzuje urzędników od górnictwa
Wicepremier zastanawia się też dlaczego górnicze związki zawodowe nie interweniują w tej sprawie. "To jest wielkie pytanie. Związki zawodowe, szczególnie górnicze, które są zawsze tak bardzo aktywne w różnych sprawach, tutaj kompletnie milczą i to jest niepokojące. Uważam, że kto jak kto, ale właśnie związki zawodowe w sprawach góniczych powinny mieć najbardziej doniosły głos" - stwierdził Grzegorz Schetyna.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!