Europoseł Migalski krytykuje... PiS!
"Jeżeli to prawda, że PiS rozmawia z SLD w sprawie podziału mediów publicznych, to znaczy, że popełniamy błąd" - zaczyna wpis na swoim blogu w salon24.pl europoseł PiS Marek Migalski. I dodaje, że lepiej rozmawiać z Palikotem i Niesiołowskim niż Czarzastym i Kwiatkowskim.
- Migalski nie chce płacić na PiS
- Farfał: Czasem dzwonię do Giertycha
- Palikot i Niesiołowski zakazani w PiS
- Migalski jest już problemem dla PiS
- "Telewizja publiczna - partyjna od zawsze"
- Palikot o PiS: Zaj..cie się zaczęło
- Policja siłą usunie Farfała?
- Migalski: Premier jest kłamczuszkiem
- Media publiczne mają gen samozagłady
- Migalski: Fajnie jest być ważniakiem
- Migalskiego nie zaczepiają prostytutki
- Migalski: Boże, jak ja się sobą brzydzę
- Migalski: Czasem przygrilluję sobie Palikota
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ostatnia kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego pokazała jak ograniczony w swej sile jest władca TVP. Piotr Farfał sączył w każdej minucie do głów odbiorców pozytywny obraz Libartasu, a partia ta dostała żałosny wynik" - przypomina Migalski.
Jego zdaniem władza w mediach publicznych nie daje żadnego zysku politycznego. Według Migalskiego "negocjacje z Czarzastym i Kwiatkowskim są dla PiS kompromitujące (obaj panowie byli wszak bohaterami raportu Ziobro w sprawie afery Rywina). Tak kompromitujące jak sojusz PO z LPR, z którym mamy do czynienia obecnie".
Europoseł PiS nie ma wątpliwości, że przez nogocjacje z "czerwonymi" jego partia naje się tylko wstydu. "Dbajmy o nasz dobry image we wszystkich mediach, a nie skupiajmy sie na przejęciu jednego z nich" - radzi Marek Migalski.
"Jeżeli to prawda, że PiS nie rozmawia z Palikotem i Niesiołowskim, to znaczy, że popełniamy błąd. Należy jak najczęściej konfrontować tych dwóch mistrzów elegancji, taktu oraz kultury osobistej z politykami PiS i pozwalać im pluć, bluzgać i obrażać kogo się tylko da. Straci na tym nie honor polityków PiS, ale Platforma Obywatelska" - analizuje europoseł.
Dlatego według Migalskiego PiS powinien jednak rozmawiać z Palikotem i Niesiołowskim, a dać sobie spokój w kontaktach z Czarzastym i Kwiatkowskim. "Robimy, jak się wydaje, dokładnie odwrotnie" - stwierdza na koniec europoseł PiS.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!