Cimoszewicz przegrał wybory
Wojna nerwów trwała prawie pięć godzin. Tyle zajęło tajne głosowanie w Radzie Europy nad wyborem jej nowego szefa. Niestety, wynik jest niepomyślny dla Polski. Włodzimierz Cimoszewicz przegrał. Zdobył 80 głosów. Na jego rywala, byłego premiera Norwegi, głosowało 165 osób.
- Europejski rajd Cimoszewicza
- Tusk chce wypchnąć Cimoszewicza z Polski
- Cimoszewicz będzie kandydatem SLD?
- Platforma chce Cimoszewicza
- Będą oferty dla Cimoszewicza. Z PO i SLD
- Rosjanie zemszczą się na Cimoszewiczu?
- Tak Tusk promuje Cimoszewicza
- Zmora Cimoszewicza wraca do MSZ
- "Ciche i liche kuszenie Cimoszewicza"
- Polak poległ, bo Norwegów bardziej szanują
- Niemcy gotowi poprzeć Cimoszewicza
- Nie został sekretarzem, będzie prezydentem?
- Czy to początek kampanii Kwaśniewskiej?
- Supertournee Cimoszewicza. Za kasę z MSZ
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pracami Rady Europy pokieruje Thorbjoern Jagland, rywal Włodzimierza Cimoszewicza.
Wybór nowego sekretarza generalnego Rady Europy trwał od godziny 10, gdy pierwsi deputowani oddali głosy w kabinie ustawionej w sali plenarnej za trybuną prowadzącego posiedzenie.
Wyniku głosowania nie dało się przewidzieć. Szanse obu kandydatów były wyrównane. Rezultat był trudniejszy do przewidzenia, że takie głosowanie w Zgromadzeniu jest tajne, a delegaci nie podlegają dyscyplinie wobec swoich frakcji czy rządów państw.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!