Będą oferty dla Cimoszewicza. Z PO i SLD
Choć Włodzimierz Cimoszewicz przegrał walkę o fotel sekretarza generalnego Rady Europy, niewykluczone, że wkrótce dostanie od Platformy kolejną propozycję. W przyszłym tygodniu z byłym premierem ma się spotkać Donald Tusk. Tymczasem SLD będzie sondować Cimoszewicza pod kątem jego startu w wyborach prezydenckich.
- Platforma chce Cimoszewicza
- Zmora Cimoszewicza wraca do MSZ
- "Ciche i liche kuszenie Cimoszewicza"
- Polak poległ, bo Norwegów bardziej szanują
- Cimoszewicz będzie kandydatem SLD?
- Cimoszewicz od Tuska wolał prezydenta
- Tusk chce wypchnąć Cimoszewicza z Polski
- Cimoszewicz przegrał wybory
- Rosjanie zemszczą się na Cimoszewiczu?
- Nie został sekretarzem, będzie prezydentem?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O ewentualnych propozycjach dla Cimoszewicza mówił w środę wicepremier Grzegorz Schetyna. "To na pewno jest osoba, która w bardzo dobry sposób zaznaczyła swoją obecność na arenie międzynarodowej. Chcielibyśmy, aby dobre polskie nazwisko w dobry sposób zostało przez Polskę wykorzystane. W jaki sposób, to kwestia rozmów i planów" - stwierdził szef MSWiA.
>>> Czytaj więcej o planach PO wobec Cimoszewicza
Jaką propozycję może usłyszeć Cimoszewicz? W środę posłowie Platformy nie chcieli o tym mówić. Ograniczali się do ogólnego stwierdzenia, że potencjał Cimoszewicza należy wykorzystać. "Na Radzie Europy świat się nie kończy. Trzeba się zastanowić co dalej" - mówi wymijająco poseł PO. Możliwe, że konkretną ofertę przedstawi Cimoszewiczowi dopiero sam premier na spotkaniu w przyszłym tygodniu.
Na podobne spotkanie liczy też SLD. Sojusz chce wysondować, czy istnieje możliwość rozmawiania z Cimoszewiczem o wyborach prezydenckich.
>>> Czytaj także: Nie został sekretarzem, będzie prezydentem?
We wtorek Włodzimierz Cimoszewicz różnicą 85 głosów przegrał potyczkę o fotel szefa Rady z Norwegiem Thorbjoernem Jaglandem. Natychmiast pojawiły się pytania, czy wystartuje w wyborach prezydenckich. Cimoszewicz start wykluczył. Jednak nie wszyscy wierzą w te deklaracje. Na lewicy pojawił się pomysł, że były premier mógłby wystartować jako kandydat obywatelski, który patronowałby ruchowi jednoczącemu centrolewicę.
Według opublikowanego wczoraj sondażu Homo Homini dla "DGP" Włodzimierz Cimoszewicz mógłby liczyć na 16,7 proc. głosów.
p
Kamila Wronowska: Platforma mimo porażki w Radzie Europy chyba nie chce zrezygnować z Cimoszewicza. Grzegorz Schetyna powiedział, że byłoby dobrze, gdyby były premier znalazł swoje
miejsce na arenie międzynarodowej. Nie wykluczył, że PO złoży mu kolejną propozycję. Dlaczego Platformie tak zależy na lewicowym polityku?
Tomasz Nałęcz*: Bardzo sobie cenię propozycję Donalda Tuska, który ponad takim plemiennym wymiarem polskiej polityki zaproponował kandydowanie na ważne stanowisko europejskie
człowiekowi z innego obozu politycznego. To rzecz nowa w naszej polityce. Jednak teraz premier i Platforma powinni zaprzestać składania kolejnych propozycji. Bo po nieskutecznie przeprowadzonej
operacji trudno jest pacjentowi proponować nowe krojenie. Oczywiście rozumiem pewną obawę ze strony PO przed ewentualną krajową aktywnością Cimoszewicza. Myślę, że kolejne składane
propozycje stwarzałyby niepotrzebne wrażenie, że i ta pierwsza była podyktowana czymś więcej niż tylko chęcią zgłoszenia dobrego kandydata.
czytaj dalej




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!