Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Chlebowski i Drzewiecki w aferze hazardowej

2009-10-01 | Ostatnia aktualizacja: 20:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki na celowniku CBA. Politycy PO lobbowali w sprawie niekorzystnej dla państwa ustawy hazardowej - wynika z zapisów podsłuchów w aktach śledztwa. Zdaniem specsłużb przez aferę kasa państwowa straciłaby niemal pół miliarda złotych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Centralne Biuro Antykorupcyjne do polityków PO trafiło jak po nitce do kłębka. Sprawdzało, czy dwaj biznesmeni z Dolnego Śląska - Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek - próbują wprowadzić do ustawy o grach liczbowych korzystne dla swoich firm hazardowych zapisy. Agenci założyli im podsłuchy telefoniczne. I wtedy okazało się, że obaj byli w stałym kontakcie ze Zbigniewem Chlebowskim i Mirosławem Drzewieckim - donosi "Rzeczpospolita".

"Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo" - zapewniał Sobiesiaka Chlebowski, szef klubu PO i przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych. "Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa" - dodawał innym razem.

>>>Przeczytaj podsłuchane rozmowy Chlebowskiego

O jakie dopłaty chodzi? To dodatkowe daniny, jakie na firmy zajmujące się hazardem miała nałożyć znowelizowana ustawa. Do budżetu miało w ten sposób wpłynąć 469 milionów złotych, przeznaczone na przygotowania do Euro 2012.

Minister sportu Mirosław Drzewiecki też miał swój udział w tej sprawie. Jak podaje "Rzeczpospolita", w maju 2009 roku napisał do wiceministra finansów odpowiedzialnego za ustawę hazardową, że w związku ze zmianą planów inwestycji na Euro 2012, nie będzie potrzebował pieniędzy z dopłat. Rząd wykreślił więc ten zapis z projektu nowelizacji.

>>>Przekręt większy niż afera Rywina?

Co ciekawe, odrębnym wątkiem w śledztwie jest sprawa możliwego przecieku z kancelarii premiera. 12 sierpnia 2009 roku CBA powiadomiło Donalda Tuska o aferze, prosząc o zachowanie najwyższej ostrożności przy informowaniu osób trzecich o śledztwie.

Dwa tygodnie później podsłuchiwani biznesmeni już wiedzą, że Centralne Biuro Antykorupcyjne się do nich dobiera. Zrywają kontakty.

Mn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «