Tusk traci zaufanie do szefa CBA
Moje zaufanie do szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest mniejsze niż kiedykolwiek - oświadczył premier Donald Tusk. Zaznaczył jednak, że nie będzie "szukał" pretekstu do tego, by Mariusz Kamiński - któremu prokuratura ma postawić zarzuty - przestał kierować biurem.
- Szef CBA odpowie za korupcję
- CBA wskrzesza agentów Romeo
- Tusk: Prezydent chce kogoś aresztować
- CBA: Kamiński stawi się w prokuraturze
- Szef CBA: Były naciski na prokuratora
- Szef CBA sam się poda do dymisji
- Szefowi CBA grozi osiem lat więzienia
- Szef CBA chowa się przed prokuraturą?
- Lepper: Oto autorzy największej afery III RP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zarzuty mają dotyczyć trwającego od sierpnia 2007 roku śledztwa ws. nadużyć funkcjonariuszy CBA przy tzw. aferze gruntowej. "Jeśli zarzuty będą poważne, wtedy podejmę decyzję" - powiedział Tusk zaznaczając, że skonsultuje się w tej sprawie z ministrem sprawiedliwości.
Premier podkreślił jednocześnie, że odnosi wrażenie, iż Kamiński "szczególnie w ostatnich tygodniach niezwykle emocjonalnie podchodzi do swojej pracy, z wielkim pożytkiem politycznym dla swojego zaplecza". Premier zadeklarował przy tym, że nie chce "życzliwych szefów służb", ani "życzliwych prokuratorów".
"Chociaż nie miałem w ostatnich miesiącach wątpliwości, że - przynajmniej z punktu widzenia kierownictwa CBA - namiętność, aby coś znaleźć na władzę, zaczyna przekraczać pewne granice, to i tak uważam, że w interesie publicznym jest to, aby władza nie dysponowała służbami, które walczą z korupcją. Bo w rzeczy samej CBA powinno koncentrować się przede wszystkim na działaniach władzy" - powiedział Donald Tusk.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!