PiS donosi na premiera i ministra sportu
Klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości donosi do prokuratury, między innymi na Donalda Tuska i Mirosława Drzewieckiego. PiS domaga się wszczęcia postępowania wyjaśniającego w związku z "uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez wysokich urzędników". A chodzi oczywiście o aferę hazardową.
- Tusk przesłuchał Drzewieckiego
- Drzewiecki musi odejść. Decyzja zapadła
- Tusk: Prezydent chce kogoś aresztować
- Terlikowski: Nowa etyka Tuska
- Poseł PiS boi się słowa "kaczka"
- Automaty do gier warte są grube miliardy
- Tusk: CBA jest wykorzystywane politycznie
- Koledzy od hazardu płacili na kampanię PO
- Komorowski: Pomysł prezydenta jest dziwny
- "Hazard gate" cuchnie jak sprawa Rywina
- "Ustawą interesowali się Szejnfeld i Chlebowski"
- Kolega "Rysio" ma wyrok za korupcję
- Afera hazardowa. Tusk ujawnia dokumenty
- Co z Drzewieckim? Decyzja dopiero we wtorek
- Drzewiecki poczeka do wtorku. Dlaczego?
- "PO zamiata aferę hazardową pod dywan"
- Napieralski chce utrącić Drzewieckiego
- Chlebowski odwołany. Zastąpi go Dolniak
- Gdzie wyciekła afera hazardowa? U ministra?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O złożonym w prokuraturze wniosku informuje tvn24.pl. PiS chce postępowania wyjaśniającego ws. "uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez wysokich urzędników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Sportu i Turystyki, w tym Prezesa Rady Ministrów pana Donalda Tuska i Ministra Sportu i Turystyki pana Mirosława Drzewieckiego".
>>> Afera hazardowa. Tusk ujawnia dokumenty
We wniosku podpisanym przez Przemysława Gosiewskiego klub PiS powołuje się na dwa artykuły Kodeksu karnego. Pierwszy dotyczy złamania tajemnicy państwowej, drugi mówi o karze za utrudnianie postępowania karnego i pomaganie sprawcy przestępstwa - podaje tvn24.pl.
Prawo i Sprawiedliwość sugeruje, że premier Donald Tusk mógł poinformować Mirosława Drzewieckiego o prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne akcji "Black Jack", a ten mógł następnie przekazać tę wiedzę biznesmenowi Ryszardowi Sobiesiakowi.
>>> "Hazard gate" cuchnie jak sprawa Rywina
"Wszystko wskazuje na to, że Minister Sportu Pan Mirosław Drzewiecki oraz jego asystent Pan Marcin Rosół, nie będąc do tego upoważnieni, zapoznali się z informacjami zawartymi w materiale operacyjnym CBA, którym nadano klauzulę ściśle tajne. Następnie uprzedzili Pana Ryszarda Sobisiaka o prowadzonych w stosunku do jego osoby czynnościach CBA" - czytamy we wniosku.
"Nadmieniam, że początkowo jedynym dysponentem informacji o działaniach operacyjnych CBA był Prezes Rady Ministrów Pan Donald Tusk. Ponadto należy zauważyć, iż Prezes Rady Ministrów pan Donald Tusk w dniu 1 października 2009 roku na konferencji prasowej przyznał, iż rozmawiał z Ministrem Sportu i Turystyki panem Mirosławem Drzewieckim" - pisze Gosiewski.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!