Tusk: Trzeba sięgnąć do całej prawdy
"Po to, by reputację nadszarpniętą - przynajmniej jeśli chodzi o niektórych ludzi - odbudować, trzeba bezwzględnie sięgnąć do całej prawdy" - powiedział Donald Tusk przed posiedzeniem klubu PO. Premier bierze w nim udział, by wraz z innymi politykami podjąć decyzje po wybuchu tzw. afery hazardowej.
- "Ale bieda". Prorocze słowa ministra?
- Tusk opowie w Sejmie o hazardzie
- Schetyna: To była pułapka na Tuska
- "Walka rządu z CBA toczyła się cały czas"
- "Prawie majstersztyk"
- Graś: Tusk jest zajęty, pracuje
- Szef CBA wieszczy, że Tusk go odwoła
- Pogrom w rządzie. Szef CBA do dymisji
- Cimoszewicz do rządu? Sikorski do MON?
- Tusk jest przybity. Będą cięcia w rządzie
- Rząd będzie bronił się białą księgą
- Oto majątki zamieszanych w aferę
- Awantura w Sejmie. Poszło o CBA
- Premier: Wiem, że polecą niewinni
- Schetyna i Czuma będą wyrzuceni z rządu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wtorek po godz. 18 w Sejmie rozpoczęło się posiedzenie klubu parlamentarnego PO, w którym bierze udział szef Platformy, premier Donald Tusk. Parlamentarzyści PO mają rozmawiać o tzw.
aferze hazardowej. Klub ma przyjąć rekomendację zarządu partii w sprawie zawieszenia dotychczasowego przewodniczącego klubu Zbigniewa Chlebowskiego i powierzenia jego obowiązków Grzegorzowi
Dolniakowi.
Tusk, wchodząc na posiedzenie klubu, powiedział dziennikarzom w Sejmie, że w środę poinformuje o decyzjach personalnych i przedstawi "kompletną informację" o działaniach,
jakie zamierza podjąć w całej sprawie."Będę rozmawiał z parlamentarzystami o tej trudnej sytuacji i myślę, że jutro w okolicach godziny 14 otrzymacie kompletną informację co do
działań, jakie mamy zamiar podjąć w trzech kierunkach" - zapowiedział Tusk w rozmowie z dziennikarzami.
"Aby nie było żadnych wątpliwości co do źródeł tej złej sytuacji i co do ludzi odpowiedzialnych za złą sytuację - czyli za uzasadnione podejrzenia o próbach nielegalnego lobbingu
i po to, by reputację nadszarpniętą - przynajmniej jeśli chodzi o niektórych ludzi - odbudować, trzeba bezwzględnie sięgnąć do całej prawdy" - mówił premier. Dodał, że temu
będą poświęcone działania, o których w środę poinformuje.
Zaznaczył, że trzeba będzie też "ostatecznie rozstrzygnąć kwestię nadużywania służb specjalnych do polityki". "Nie może być tak - i to chcę podkreślić z
całą mocą - że na polityczne wybory, na funkcjonowanie ciał konstytucyjnych wpływ pełnostandardowy mogą mieć służby specjalne" - powiedział.Tusk dodał, że chodzi też o to, by
Platforma znalazła siłę, by rozliczyć się z - jak to określił - "ciosu reputacyjnego".
"Wierzę w to, że po tych działaniach, o których jutro poinformuję, będziemy mogli z otwartą przyłbicą i podniesionym czołem powiedzieć Polakom, że naprawdę jesteśmy zdolni do
zmian, które dadzą wszystkim poczucie, że można wyjść na prostą z tego zakrętu. Wyjdziemy na prostą" - zaznaczył.
W piątek rząd przedstawi w Sejmie informację o pracach nad zmianami w ustawie o grach. W związku z doniesieniami mediów o możliwych nieprawidłowościach w pracach nad ustawą stanowiska
stracili już minister sportu Mirosław Drzewiecki i szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski.Media spekulują o możliwych kolejnych dymisjach - wymienia się w tym kontekście ministra
sprawiedliwości Andrzeja Czumę i wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda.
Z kalendarium, jakie przekazało mediom we wtorek CBA wynika, że w połowie sierpnia Kamiński mówił Tuskowi, że w sprawie projektu ustawy hazardowej należy wyjaśnić rolę: wiceministra
gospodarki Adama Szejnfelda, wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny oraz wiceministra finansów Jacka Kapicy.
Klub Platformy ma też rozmawiać o wniosku klubu Lewicy o powołanie komisji śledczej do wyjaśnienia ewentualnych nieprawidłowości w toku prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej.Dolniak
powiedział we wtorek dziennikarzom, że gdyby miała powstać taka komisja, powinna badać prace nad ustawą o grach losowych i zakładach wzajemnych nie tylko w okresie rządów PO, ale również
PiS. Argumentował, że naciski grup lobbystycznych na kształt tzw. ustawy hazardowej miały miejsce wcześniej. "Bardzo mocno funkcjonowały podczas rządów Jarosława
Kaczyńskiego" - dodał.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!