Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Premier: Wiem, że polecą niewinni

2009-10-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Schetyna, Czuma, Szejnfeld, a być może także Pitera i Klich - to lista nazwisk ministrów, którzy w środę mogą stracić stanowiska w rządzie. Premier na posiedzeniu rady ministrów ogłosił, że rząd czeka gruntowna przebudowa. To efekt afery hazardowej. Donald Tusk tłumaczył, że trzeba zachować najwyższe standardy. Choć podkreślił, że polecą głowy niewinnych.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O rewolucji personalnej w rządzie na wtorkowym posiedzeniu mówił sam premier. Według relacji Radia ZET, wystąpienie szefa rządu było bardzo emocjonalne i porwało członków PO. Tusk stwierdził, że w sprawie afery hazardowej istnieje "domniemanie winy", choć on sam ma świadomość, że "polecą" niewinni.

>>> Czytaj więcej o rządowym trzęsieniu ziemi

Przekonywał, że dymisje są konieczne dla dochowania najwyższych standardów, a ci, którzy stracą stanowiska, nie popełnili przestępstw, ale zawinili "złymi kontaktami". Ale, jak zaznaczył szef rządu, to "jak zdrada w małżeństwie, którą można wybaczyć". Dlatego zapewnił, że jeśli odwołani dowiodą swojej niewinności, będą mogli wrócić.

Tusk stwierdził także, że jest za komisją śledczą w sprawie afery hazardowej. Przyznał, że zdaje się tu na swoją intuicję, która go raczej nie myli, a która teraz mu podpowiada, że to nie PO straci na działalności sejmowych śledczych.

>>> Czytaj więcej: "Ale bieda" na posiedzeniu rządu

Premier wytknął także kolegom z partii, że nie wyciągnęli wniosków z tego, co stało się z posłanką Beatą Sawicką. Zdaniem Tuska szczęściem w nieszczęściu jest to, że afera wyszła na jaw teraz, a nie po ewentualnej podwójnej wyborczej wygranej PO. Dlaczego? Bo wtedy istniałoby ryzyko, że patologie nasiliłyby się - argumentował Tusk.

Premier spotkał się także z klubem PO. "Wysłuchaliśmy informacji pana premiera ważnej dla nas, mobilizującej do dobrej pracy w parlamencie, dającej wsparcie rządowi" - powiedział następca Chlebowskiego, Grzegorz Dolniak. Przyznał, że sytuacja PO jest trudna, ale zapewnił, że Platforma przetrwa. "To, co nie zabija, wzmacnia" - mówił.

"Zapewniłem pana premiera, że może liczyć na wsparcie klubu parlamentarnego, że klub parlamentarny zaufa panu premierowi nawet w sytuacji, kiedy to będą trudne decyzje" - podkreślił Dolniak.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «