Premier: Wiem, że polecą niewinni
Schetyna, Czuma, Szejnfeld, a być może także Pitera i Klich - to lista nazwisk ministrów, którzy w środę mogą stracić stanowiska w rządzie. Premier na posiedzeniu rady ministrów ogłosił, że rząd czeka gruntowna przebudowa. To efekt afery hazardowej. Donald Tusk tłumaczył, że trzeba zachować najwyższe standardy. Choć podkreślił, że polecą głowy niewinnych.
- Chlebowski ustawiał przetarg na salon gier?
- Koniec dymisji. Tusk odpuszcza ministrom
- Biznesmeni: Szejnfeld to uczciwy polityk
- Tusk: Trzeba sięgnąć do całej prawdy
- Graś: Tusk jest zajęty, pracuje
- Cimoszewicz do rządu? Sikorski do MON?
- Pogrom w rządzie. Szef CBA do dymisji
- "Ale bieda". Prorocze słowa ministra?
- Znów zmiany w rządzie. Kto teraz podpadł?
- Schetyna i Czuma będą wyrzuceni z rządu
- Palikot: Aresztować Kamińskiego!
- Gosiewski straszy Platformę sądem
- Tusk opowie w Sejmie o hazardzie
- Schetyna: To była pułapka na Tuska
- Nowak: Schetyna wmanipulowany przez CBA
- Hołdys: Afera hazardowa powinna pogrążyć PO
- Tusk jest przybity. Będą cięcia w rządzie
- Tusk kontra Kamiński. Dwie wersje zdarzeń
- Chlebowski pomagał kasynom sześć lat temu
- Czuma o swojej dymisji: Nie będę płakać
- Awantura w Sejmie. Poszło o CBA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O rewolucji personalnej w rządzie na wtorkowym posiedzeniu mówił sam premier. Według relacji Radia ZET, wystąpienie szefa rządu było bardzo emocjonalne i porwało członków PO. Tusk stwierdził, że w sprawie afery hazardowej istnieje "domniemanie winy", choć on sam ma świadomość, że "polecą" niewinni.
>>> Czytaj więcej o rządowym trzęsieniu ziemi
Przekonywał, że dymisje są konieczne dla dochowania najwyższych standardów, a ci, którzy stracą stanowiska, nie popełnili przestępstw, ale zawinili "złymi kontaktami". Ale, jak zaznaczył szef rządu, to "jak zdrada w małżeństwie, którą można wybaczyć". Dlatego zapewnił, że jeśli odwołani dowiodą swojej niewinności, będą mogli wrócić.
Tusk stwierdził także, że jest za komisją śledczą w sprawie afery hazardowej. Przyznał, że zdaje się tu na swoją intuicję, która go raczej nie myli, a która teraz mu podpowiada, że to nie PO straci na działalności sejmowych śledczych.
>>> Czytaj więcej: "Ale bieda" na posiedzeniu rządu
Premier wytknął także kolegom z partii, że nie wyciągnęli wniosków z tego, co stało się z posłanką Beatą Sawicką. Zdaniem Tuska szczęściem w nieszczęściu jest to, że afera wyszła na jaw teraz, a nie po ewentualnej podwójnej wyborczej wygranej PO. Dlaczego? Bo wtedy istniałoby ryzyko, że patologie nasiliłyby się - argumentował Tusk.
Premier spotkał się także z klubem PO. "Wysłuchaliśmy informacji pana premiera ważnej dla nas, mobilizującej do dobrej pracy w parlamencie, dającej wsparcie rządowi" - powiedział następca Chlebowskiego, Grzegorz Dolniak. Przyznał, że sytuacja PO jest trudna, ale zapewnił, że Platforma przetrwa. "To, co nie zabija, wzmacnia" - mówił.
"Zapewniłem pana premiera, że może liczyć na wsparcie klubu parlamentarnego, że klub parlamentarny zaufa panu premierowi nawet w sytuacji, kiedy to będą trudne decyzje" - podkreślił Dolniak.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!