Prezydent będzie bronił szefa CBA
"Mamy do czynienia z poważną aferą, a okazuje się, że winni są ci, którzy ją wykryli" - tak Lech Kaczyński skomentował plan premiera, który chce doprowadzić do odwołania szefa CBA. Jego kancelaria twierdzi natomiast, że dokument jest niekompletny i dlatego zostanie odesłany do uzupełnienia.
- Nowak: Schetyna wmanipulowany przez CBA
- "Prawie majstersztyk"
- "Tusk tolerował łamanie prawa przez CBA"
- Awantura w Sejmie. Poszło o CBA
- Nie dowiemy się, co jest w materiale CBA
- "Najlepsi i twardzi idą na wojnę z PiS"
- "Inscenizatorem nawały jest Tusk"
- "Mimo wszystko Prawda zwycięży"
- "Walka rządu z CBA toczyła się cały czas"
- Nowy plan PO na pozbycie się Kamińskiego
- Tusk kontra Kamiński. Dwie wersje zdarzeń
- Pogrom w rządzie. Szef CBA do dymisji
- Zmiany w rządzie. Tusk zyskał, ale stracił
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przebywający z wizytą w Rumunii Lech Kaczyński zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że zna jedynie fragmenty środowej wypowiedzi premiera. "Mamy do czynienia z poważną aferą, a okazuje się, że winni są ci, którzy ją wykryli" - ocenił prezydent. Jak dodał, to niepokoi.
Prezydencki minister Andrzej Duda ujawnił z kolei, że zdaniem kancelarii wniosek złożony przez premiera jest niepełny, dlatego najpewniej zostanie odesłany do uzupełnienia. "Wniosek jest tak sformułowany, że uniemożliwia wydanie opinii. Pan premier w ogóle nie podał, dlaczego chce odwołać szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jest jedynie napisane, że chce to zrobić i prosi o opinię" - podkreśla prezydencki minister.
Premier poinformował w środę, że wszczął procedurę odwołania Kamińskiego z funkcji szefa CBA. Zgodnie z prawem, wniosek premiera o odwołanie szefa CBA musi być zaopiniowany przez prezydenta, rządowe Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz sejmową speckomisję - opinie te nie są wiążące dla szefa rządu.
Wieczorem natomiast stwierdził, że wniosek przesłany do prezydenta jest perfekcyjny pod względem formalno-prawnym. Dlatego premier nie zamierza czekać "w nieskończoność" na opinię Lecha Kaczyńskiego.
>>> Czytaj więcej o planach premiera
Duda podkreślił, że szef CBA "bardzo poważnie traktował swoją misję walki z korupcją, także w trudnych warunkach". "Był zdeterminowany, działał tak samo zarówno za rządów PiS z Samoobroną i LPR, jak i potem PO i PSL. Traktował swoje obowiązki w sposób bezwględny, po zmianie rządów Mariusz Kamiński dalej prowadził swoje konsekwentne działania w walce w korupcją" - dodał Duda.
Jak ocenił prezydencki minister, skoro Tusk chce odwołania Kamińskiego, to "widocznie ma inne podejście do walki z korupcją niż poprzedni szef rządu (Jarosław Kaczyński)".
>>> Czytaj także, jak szef CBA żegna się z posadą
Szef CBA może być odwołany, gdy nie spełnia jednego z warunków ustawy. Na czele CBA, zgodnie z ustawą, musi stać osoba wykazująca "nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną", nie skazana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego i spełniająca wymagania określone w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Tusk tłumaczył, że odwołanie Kamińskiego ma służyć "zabezpieczeniu kraju przed politycznymi pułapkami na zamówienie opozycji".




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!