"CBA dramatycznie nieprofesjonalne"
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz zabrał głos w sprawie CBA. Jego zdaniem Biuro jest potrzebne, ale w obecnej chwili zbyt mocno uwikłane w politykę. Do tego dochodzi "dramatyczny nieprofesjonalizm". Według Marcinkiewicza, Mariusz Kamiński nie sprawdził się w roli szefa CBA.
- "Premier odwołał szkodnika"
- CBA uderza w cztery rządy, ale nie w Tuska
- Kto będzie szefem CBA? Nowak to wie
- Kancelaria premiera donosi na szefa CBA
- "Chcą ze mnie zrobić przestępcę"
- "Odwołanie szefa CBA będzie bezprawne"
- PiS: Odtajnić wyjaśnienia Kamińskiego!
- Tusk wyrzucił Kamińskiego z CBA
- Będzie afera stoczniowa? Są stenogramy CBA
- Ze stoczni wyprowadzano pieniądze?
- Kaczyński: Tusk musi się bardzo bać
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Byłem też przekonany, że Kamiński sobie poradzi. Mylnie uważałem, że ten który i w PRL-u i w wolnej Polsce zawsze tropił afery, pilnował praworządności, a jednocześnie pilnował swojej niezależności, stworzy profesjonalną i apolityczną, prawdziwie państwową służbę. Gdy współpracowaliśmy dałem mu wszelkie środki by tak właśnie się stało" - pisze na swoim blogu w onet.pl Kazimierz Marcinkiewicz.
Zdaniem byłego premiera ta służba "jest niezmiernie potrzebna państwu, by chronić interes państwowy i społeczny przed prywatą". Niestety, według Marcinkiewicza CBA jest zbyt mocno uwikłane politycznie.
"Prowokacja skierowana przeciwko Lepperowi, wicepremierowi rządu, pokazała, że biuro działa wybitnie na zlecenie polityczne. Mniejsza z tym, że nieprofesjonalnie. Celem tej akcji było przecież jedynie umocnienie i umożliwienie trwania rządu. Później słynny przedwyborczy apel Mariusza Kamińskiego: <teraz już wiecie na kogo głosować> dowiódł, że Kamiński nie stał się państwowcem, tylko pozostał politykiem" - analizuje Marcinkiewicz.
>>>"Chcą zrobić ze mnie przestępcę"
"Często opisywane w mediach sposoby działania CBA dowodzą, że służba jest dramatycznie nieprofesjonalna" - odaje były premier.
Zdaniem Marcinkiewicza CBA stosuje rzadką metodę prowokacji policyjnej "i to bardzo nieudolnie, do nakłaniania do popełnienia przestępstwa. W "cywilizowanym świecie prowokacja jest stosowana do walki z gangami, z najcięższymi przestępstwami gospodarczymi, z handlem narkotykami, albo wówczas, gdy innymi metodami dokonywane przestępstwa nie mogą być udowodnione" Marcinkiewicz twierdzi, że tak nie jest niestety w CBA. "Tam gry polityczne są esencją działania. A szkoda" - ubolewa były premier.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!