Prezydencie ustąp! Giertychu kandyduj!
Kongres Ligi Polskich Rodzin wezwał prezydenta Lecha Kaczyńskiego do ustąpienia z urzędu w związku z podpisaniem przez niego aktu ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Obradujący w stolicy Kongres LPR zaapelował także do Romana Giertycha o wyrażenie zgody na kandydowanie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. On sam mówi "nie", ale obiecał, że się jeszcze raz zastanowi.
- "Klaus zachowuje się jak stalinowiec"
- Pióro nie chciało Lizbony - dostanie karę
- Prezydent podpisał Lizbonę
- Vaclav Klaus chce uzupełnienia traktatu
- "Lizbona to silna Polska i silna Europa"
- Prezydent Sikorski zamiast prezydenta Tuska
- Nowa Unia po polsku
- Czeski prezydent: Chcę tego, co ma Polska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Giertych - jak mówi - nie planuje startu w wyborach prezydenckich, zarówno ze względu na swoje plany zawodowe jak i "bardzo trudne warunki polityczne między PO i PiS", aczkolwiek przyznał, że "na gorącą prośbę kolegów" obiecał im ponownie rozważyć taką ewentualność.
W uchwale Kongresu LPR, wzywającej Lecha Kaczyńskiego do złożenia urzędu, napisano m.in. iż "Prezydent Kaczyński, obejmując urząd prezydenta RP, uroczyście przysięgał, że dochowa <wierności postanowieniom Konstytucji> i będzie strzegł niezłomnie <godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa>". "Składając podpis pod traktatem, Lech Kaczyński złamał przysięgę złożoną cztery lata temu przed Narodem, sprzeniewierzył się fundamentalnym interesom narodowym i państwowym Polski, okłamał Polaków, którzy zaufali mu w ostatnich wyborach prezydenckich. Konstytucja unijna to ograniczenie suwerennych praw Narodu Polskiego, zamach na naszą niepodległość i wolność" - napisano w uchwale podpisanej przez przewodniczącego Kongresu LPR Mirosława Orzechowskiego.
W uchwale podkreślono także, że Kongres LPR "świadom, że Polska musi mieć prezydenta, który będzie stał na straży jej suwerenności i niepodległości, apeluje do Romana Giertycha o wyrażenie przez niego zgody na kandydowanie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich".Giertych, który nie uczestniczył w obradach Kongresu powiedział PAP, że "to, co zrobił prezydent Kaczyński, budzi jego smutek". "Sam osobiście obiecywał mi, w chwili przystąpienia do koalicji, że nigdy nie podpisze Traktatu, i te obietnicę złamał" - powiedział Giertych.
W południe prezydent Lech Kaczyński w obecności m.in. szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, premiera przewodniczącej obecnie UE Szwecji Fredrika Reinfeldta oraz premiera Donalda Tuska podpisał akt ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Po dokończeniu ratyfikacji w Polsce przez Lecha Kaczyńskiego do wejścia w życie Traktatu brakuje jedynie podpisu prezydenta Czech Vaclava Klausa.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!