Szczygło grozi Tuskowi Trybunałem Stanu
Aleksander Szczygło, szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego mówi, że premier poniesie surowe konsekwencje, jeśli odwoła szefa CBA. Wskazuje na ustawę, która "mówi, jakie mogą być powody odwołania przed upływem kadencji". "Za łamanie przepisów prawa jest Trybunał Stanu" - grozi Szczygło.
- Prezydent nie żądał odwołania wizyty Putina
- Szef BBN: Ziobro za młody na prezydenta
- "Taniec trwał krócej niż minuta ciszy"
- Tusk: Nie będę kandydował na prezydenta
- Minister przeprasza za taniec prezydenta
- Prezydent grozi Tuskowi Trybunałem Stanu
- Prokurator wszczął stoczniowe śledztwo
- Szczygło namącił. Prezydent jest wściekły
- Zarzuty dla "bohaterów" afery hazardowej
- Szczygło: Zaprosić rząd? Ale który rząd?
- Prezydent przyblokuje nowych ministrów?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szef BBN Aleksander Szczygło powiedział w niedzielę, że prezydent ma dwa tygodnie na wydanie opinii na temat odwołania szefa CBA Mariusza Kamińskiego, o które wnioskuje premier. Według
Szczygły bez opinii prezydenta taka dymisja nie jest możliwa.
Szef BBN wskazuje ponadto, że "w ogóle nie może być dymisji" Kamińskiego, ponieważ stanowisko szefa CBA jest stanowiskiem kadencyjnym. "Za łamanie przepisów
prawa jest Trybunał Stanu" - powiedział Szczygło dziennikarzom opuszczając studio Radia Zet.
Dodał, że szefowie innych służb niż CBA mogą być powoływani i odwoływani przez premiera w dowolnym czasie. "W przypadku szefa CBA jest kadencyjność i art. 6, 7 i 8, który
wyraźnie mówi, jakie mogą być powody odwołania przed upływem kadencji. W związku z tym, jeżeli Prezes Rady Ministrów zdecydowałby się na taki krok to ewidentnie złamałby przepisy prawa -
i to jest opinia konstytucjonalistów, to nie jest opinia Kancelarii Prezydenta" - powiedział Szczygło.
Rzecznik rządu Paweł Graś pytany czy premier odwoła w poniedziałek szefa CBA powiedział: "To będzie decyzja pana premiera, to on zdecyduje, kiedy ten proces formalny dobiegnie końca
i kiedy decyzja zostanie podjęta".
W środę premier rozpoczął procedurę odwołania Kamińskiego. Uzasadnił to m.in. zabezpieczeniem kraju przed "politycznymi pułapkami na zamówienie opozycji". Mówił też,
iż jego rząd jest zdeterminowany, by wyjaśnić tzw. aferę hazardową, ale także "wątek politycznego wykorzystywania CBA".
Premier mówił w środę, że do końca tygodnia procedura w sprawie odwołania "powinna zostać wyczerpana" i wtedy podejmie on "ostateczną decyzję".
Według Tuska, Kamiński, badając sprawę ewentualnej korupcji przy pracach nad projektem zmian w "ustawie hazardowej", użył jej w konflikcie politycznym, posłużył się
insynuacją i kłamstwem. "Są osoby w tym państwie, które chcą ze mnie zrobić przestępcę i kłamcę" - mówił Kamiński. Dodał, że w jego ocenie "premier rozmija
się z prawdą".
W piątek wniosek o odwołanie szefa CBA pozytywnie zaopiniowało Kolegium ds. Służb Specjalnych, wcześniej wniosek pozytywnie rozpatrzyła sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych.
Zgodnie z prawem wniosek premiera o odwołanie szefa CBA musi być zaopiniowany przez prezydenta, kolegium oraz komisję ds. służb. Opinie te nie są wiążące dla premiera.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!