Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Katarczycy od stoczni nie istnieli?

2009-10-11 | Ostatnia aktualizacja: 20:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tajemniczy inwestor z Kataru, który wygrał przetarg na zakup stoczni w Gdyni i Szczecinie, nie tylko nie miał obiecanych milionów, ale mógł w ogóle nie istnieć - wynika z dokumentów CBA, opublikowanych przez "Wprost". Biuro zwraca także uwagę na jedną z głównych postaci całej sprawy, czyli libańskiego handlarza bronią Rahmana Abdula El-Assira.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rahman Abdul El-Assir domagał się w przeszłości od Ministerstwa Skarbu zwrotu prowizji za sprzedaż polskiej broni wyprodukowanej przez Bumar S.A. To właśnie on miał wpłacić 26 milionów złotych wadium w przetargu.

>>> Czytaj więcej o stenogramach rozmów podsłuchanych przez CBA

Z dokumentu CBA, opublikowanego przez "Wprost" wynika, że warunkiem przystąpienia strony katarskiej do rozmów o kupnie stoczni jest obietnica, że w razie niepowodzenia operacji, wadium zostanie zwrócone.

"Oznaczałoby to nie tylko pogwałcenie warunków przetargu, ale także ustawienie się w skrajnie niekorzystnej sytuacji negocjacyjnej" - czytamy w dokumencie ujawnionym przez tygodnik.

>>> Czytaj także o tłumaczeniach ARP

Inne jego żądanie to spłata roszczeń wobec Bumaru. W dokumencie czytamy, że Agencja Rozwoju Przemysłu była na tyle zdeterminowana, by stocznie kupili Katarczycy, że rozważała wypłatę pieniędzy w ratach.

Z drugiej strony - jak wynika z pisma - Rahman Abdul El-Assir nie był w stanie przedstawić żadnego "zapewnienia o gotowości zakupu majątku przez poważnych inwestorów".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «