Katarczycy od stoczni nie istnieli?
Tajemniczy inwestor z Kataru, który wygrał przetarg na zakup stoczni w Gdyni i Szczecinie, nie tylko nie miał obiecanych milionów, ale mógł w ogóle nie istnieć - wynika z dokumentów CBA, opublikowanych przez "Wprost". Biuro zwraca także uwagę na jedną z głównych postaci całej sprawy, czyli libańskiego handlarza bronią Rahmana Abdula El-Assira.
- CBA donosi do prokuratury ws. stoczni
- Prokurator wszczął stoczniowe śledztwo
- PSL: Grad "poleci", a może i cały rząd
- Platforma stoi murem za Gradem
- "Platforma wpadła w ostry korkociąg"
- Zobacz, kogo pozywa "katarski łącznik"
- Specsłużby osłaniały prywatyzację
- "Na Katarczyków chuchaliśmy i dmuchaliśmy"
- "Katarczyk" pozywa za aferę stoczniową
- Tak rząd mówił CBA, jak sprawdzać stocznie
- Była Grupa Trzymająca Stocznie?
- "Przestępcy w resorcie skarbu? To idioci"
- Rządowa agencja: Nie ma żadnej afery
- ARP: Zależało nam na inwestorze z Kataru
- "Nie wiadomo, ile jeszcze jest takich afer"
- "Na ten przetarg nikt się nie skarżył"
- Grad na dywaniku, urzędnicy do wymiany
- Katar będzie budować statki
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rahman Abdul El-Assir domagał się w przeszłości od Ministerstwa Skarbu zwrotu prowizji za sprzedaż polskiej broni wyprodukowanej przez Bumar S.A. To właśnie on miał wpłacić 26 milionów złotych wadium w przetargu.
>>> Czytaj więcej o stenogramach rozmów podsłuchanych przez CBA
Z dokumentu CBA, opublikowanego przez "Wprost" wynika, że warunkiem przystąpienia strony katarskiej do rozmów o kupnie stoczni jest obietnica, że w razie niepowodzenia operacji, wadium zostanie zwrócone.
"Oznaczałoby to nie tylko pogwałcenie warunków przetargu, ale także ustawienie się w skrajnie niekorzystnej sytuacji negocjacyjnej" - czytamy w dokumencie ujawnionym przez tygodnik.
>>> Czytaj także o tłumaczeniach ARP
Inne jego żądanie to spłata roszczeń wobec Bumaru. W dokumencie czytamy, że Agencja Rozwoju Przemysłu była na tyle zdeterminowana, by stocznie kupili Katarczycy, że rozważała wypłatę pieniędzy w ratach.
Z drugiej strony - jak wynika z pisma - Rahman Abdul El-Assir nie był w stanie przedstawić żadnego "zapewnienia o gotowości zakupu majątku przez poważnych inwestorów".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!