Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

SLD zaczyna batalię przeciwko Piterze

2009-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 20:23 | Komentarze: 0 | skomentuj

Politycy lewicy spróbują publicznie zdyskredytować Julię Piterę, minister odpowiedzialną za walkę z korupcją. Chcą udowodnić, że Pitera nic nie robi i że powinna odejść. Będą m.in. domagać się informacji rządu na temat jej dokonań. SLD chce też wysłać list do premiera z apelem o jej odwołanie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Batalia przeciwko Piterze ma się zacząć od środy. Politycy lewicy zapowiadają, że będą zapraszać Piterę np. na posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości, by tam mogła pochwalić się swoimi dokonaniami w walce z korupcją. Chcą też zmusić ją, by o swojej pracy opowiedziała przed całym Sejmem.

Jak się dowiedzieliśmy, posłowie lewicy będą też zbierać podpisy w Sejmie nad wnioskiem o odwołanie minister ds. walki z korupcją. "Pitera została powołana, by nie dopuścić do afer, korupcji na zapleczu PO. Miała pilnować wysokich standardów. I sobie z tym nie poradziła" - mówi rzecznik SLD Tomasz Kalita. I dodaje: "Wszyscy publicznie się śmieją, że jej jedynym osiągnięciem było dociekanie w sprawie zakupu dorsza".

Zdaniem SLD Pitera powinna podać się do dymisji. Powód: milczenie i brak działań w sprawie afer hazardowej i stoczniowej. Niezadowolone z działalności minister Pitery jest też PiS. "Pani minister pobiera wynagrodzenie za nic, niczym się nie wykazała. To są zmarnowane dwa lata" - mówi rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. I zaznacza: "Pani Pitera skompromitowała siebie i kompromituje rząd. Ale odpowiedzialność za całość gabinetu ponosi Tusk. Skoro dobrał sobie takich współpracowników, to trudno".

Choć PiS krytykuje Piterę, nie zamierza podpisywać się pod wnioskiem o jej odwołanie. Zdaniem Błaszczaka "szkoda na to czasu". "Mamy tyle problemów związanych z funkcjonowaniem rządu Tuska, że akurat ten jest najmniejszy" - mówi Błaszczak.

Kamila Wronowska
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl