"Premier odwołał szkodnika"
Szkodnik polityczny, który uczynił z CBA partyjną bojówkę PiS - tak o odwołanym dziś Mariuszu Kamińskim mówi Stefan Niesiołowski. Polityk PO twierdzi, że premier nie miał wyboru. Antoni Macierewicz twierdzi z kolei, że Donald Tusk powinien dać Kamińskiemu medal za walkę z korupcją. O błędzie premiera mówi też Eugeniusz Kłopotek z PSL.
- "Tusk chce przeczekać"
- Odwołany Kamiński idzie do sądu
- Tuskowi mogą grozić 3 lata więzienia?
- "CBA nie było tak gorliwe za rządów PiS"
- Prezydent grozi Tuskowi Trybunałem Stanu
- Szef CBA: Prokurator nie patrzył mi w oczy
- "Odwołanie szefa CBA będzie bezprawne"
- Kto będzie szefem CBA? Nowak to wie
- Opinia o szefie CBA "bez zbędnej zwłoki"
- "Niech CBA płaci odszkodowanie za stocznie"
- Tusk wyrzucił Kamińskiego z CBA
- PiS: Premier kpi i "donaldyzuje" prawo
- PiS: Odtajnić wyjaśnienia Kamińskiego!
- Macierewicz donosi na kontrwywiad
- Kwity CBA o stoczniach to "waga ciężka"
- "CBA dramatycznie nieprofesjonalne"
- Akcja CBA o nazwie "Polowanie na Grzesia"
- CBA wypuści materiały na polityków?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Niesiołowskiego, Kamiński - jako szef CBA - był urzędnikiem całkowicie stronniczym, który uczynił z CBA policję polityczną i wywołał kryzys w państwie. "CBA służyła jednej partii, Kamiński uczynił z CBA partyjną bojówkę PiS. A my sprzątamy po gruzowisku, który zostawił Kamiński" - podkreślił polityk Platformy.
Jego zdaniem, niedopuszczalne jest, aby - w demokratycznym państwie - obywatele byli bezkarnie podsłuchiwani przez służby przez wiele miesięcy. "Politycy Platformy to nie terroryści, czy groźni przestępcy" - zaznaczył. Jak ocenił, w sprawie nielegalnych podsłuchów powinno zostać przeprowadzone śledztwo przeciwko Kamińskiemu.
>>> Czytaj więcej o wyrzuceniu Kamińskiego z CBA
Pytany o fakt, że premier odwołał Kamińskiego ze stanowiska bez opinii prezydenta, Niesiołowski przypomniał, że Lech Kaczyński publicznie wypowiadał się, że jest przeciwny odwołaniu szefa CBA.
Również wiceszef PO Waldy Dzikowski jako "słuszną" określił decyzję odwołania Kamińskiego. "Były w tej chwili przesłanki do tego, by go odwołać, bo premier stracił do niego zaufanie" - mówił.
Zaznaczył, że jest przekonany, iż premier odwołał Kamińskiego zgodnie z ustawą o CBA. Jego zdaniem, straszenie premiera Trybunałem Stanu, o czym wspominali politycy PiS, jest bezzasadne. PiS mówił o podjęciu takich kroków, jeśli premier odwoła szefa CBA bez opinii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Premier złamał prawo - tak z kolei decyzję Tuska skomentował Antoni Macierewicz. Dlaczego? Bo nie poczekał na opinię prezydenta, choć nie minął jeszcze czas, jaki Lechowi Kaczyńskiemu na sformułowanie odpowiedzi daje ustawa.
"Niestety, zamiast dać Mariuszowi Kamińskiemu odznaczenie za to, że działa propaństwowo (...) pan Donald Tusk przyjął zasadę zemsty. To bardzo zła zasada" - mówił z kolei w TVP Info Zbigniew Ziobro. Przekonywał, że odwołując szefa CBA, premier sprawił, że skorumpowani politycy znów mogą się czuć bezkarni.
Krytyka, choć już nie tak ostra, pod adresem premiera padła także z ust Eugeniusza Kłopotka z koalicyjnego PSL. "Moim zdaniem premier popełnił błąd. To moje osobiste zdanie. Kiedyś może mu się to odbić czkawką" - mówił w TVN24 Eugeniusz Kłopotek. Stwierdził też, że "polskie państwo nie przewróciłoby się", gdyby szef rządu jednak poczekał na opinię prezydenta w tej sprawie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!