PiS: Premier kpi i "donaldyzuje" prawo
Za prezydentury Lecha Wałęsy mieliśmy "falandyzację" prawa, teraz nadeszła era "donaldyzacji". Tak w każdym razie uważa Zbigniew Wassermann z PiS, który oskarża Donalda Tuska o kpienie z prawa przy odwoływaniu szefa CBA Mariusza Kamińskiego.
- Tusk wyrzucił Kamińskiego z CBA
- CBA wypuści materiały na polityków?
- Odwołany Kamiński idzie do sądu
- "Platformę uratuje tylko ciężka ręka Tuska"
- "Premier odwołał szkodnika"
- Prezydent grozi Tuskowi Trybunałem Stanu
- Migalski donosi na Tuska. Za CBA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Premier powinien poczekać na opinię pisemną prezydenta w sprawie odwołania szefa CBA. Takie wymogi stawia prawo administracyjne" - podkreślał w Radiu ZET Zbigniew Wassermann. Dodał, że "mamy do czynienia z <donaldyzacją> prawa".
Koordynator służb specjalnych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego zarzuca obecnemu premierowi, że kpi z prawa i wydaje mu się, iż sam może ustanawiać standarty. "Ja rządzę, ja stanowię prawo" - mówił ironicznie Wassermann.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości komentował w ten sposób odwołanie przez premiera szefa CBA, bez czekania na pisemną opinię prezydenta. Według Wassermanna, Donald Tusk może za to stanąć nawet przed Trybunałem Stanu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!