Miller: Tusk jeszcze powita Kamińskiego
Donald Tusk nie słuchał nikogo, dymisjonując Mariusza Kamińskiego bez poczekania na opinię prezydenta - uważa Leszek Miller. Na swym blogu były premier prognozuje, że sąd przywróci Kamińskiego do pracy, a Tusk już teraz może szykować transparent powitalny.
- Tuskowi mogą grozić 3 lata więzienia?
- "CBA nie było tak gorliwe za rządów PiS"
- Tusk: Od szefa CBA oczekuję "zera polityki"
- Migalski donosi na Tuska. Za CBA
- Szef CBA: Prokurator nie patrzył mi w oczy
- Końcówka szefa CBA: Bóg z nami, ch... z nimi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"O zbliżaniu się Galów ostrzegły Rzymian gęsi, które głośnym gęganiem obudziły obrońców znużonych długotrwałymi walkami. Twierdza na Kapitolu pozostała niezdobyta, a wdzięczni Rzymianie obnieśli dumne ptaki w lektyce" - tak poetycko zaczyna swój najnowszy wpis na blogu w Onecie były szef rządu Leszek Miller.
Według Millera "dwa lata temu premier Tusk nie posłuchał gęsi, które ostrzegały go przed pozostawieniem na stanowisku szefa CBA, aktywisty PiS-u i byłego zadymiarza Mariusza Kamińskiego. Teraz także nie słucha dymisjonując Kamińskiego bez poczekania na opinię prezydenta. Gęsi, które przestrzegały go przed popełnieniem błędu zostały zlekceważone".
"Skończy to się tym, że sąd pracy nakaże zatrudnić Mariusza Kamińskiego zwolnionego z zajmowanego stanowiska z naruszeniem prawa" - uważa były szef rządu. Zdaniem Leszka Millera "dla sądu będzie oczywiste, że wymagana ustawą opinia prezydenta nie oznacza luźnej wypowiedzi w mediach, a dokument na piśmie".
"Nonszalancja i nieprofesjonalizm sprawią, że Tusk może już malować transparent z napisem <Serdecznie witamy>" - kończy swój wpis Leszek Miller.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!