Nowak: Tusk jest u szczytu możliwości
"Zawsze będę przy Donaldzie Tusku. Uważam go za wybitną postać. Dziś jest największym polskim politykiem" - tak w "Dzienniku Gazecie Prawnej" kadzi premierowi były szef jego gabinetu politycznego, Sławomir Nowak. "Premier Tusk jest u szczytu swoich możliwości" - dodaje.
- Nowak niechcący zdradził plany Tuska
- Boni tłumaczył się z afery. Za premiera
- Palikot idzie na wiceszefa Platformy
- Pitera stworzy raport o aferze hazardowej
- "Kamiński usunięty, bo wykrył dwie afery"
- Nowak: Schetyna wmanipulowany przez CBA
- Gowin ostrzega Tuska dowcipem o CBA
- Tusk: Nie będę kandydował na prezydenta
- "Najlepsi i twardzi idą na wojnę z PiS"
- Polityk PO wychwala geniusz Kaczyńskich
- Nowak o tarczy: Czekamy na ofertę
- Afery nie szkodzą partii Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
AGNIESZKA SOPIŃSKA: W jakich okolicznościach premier powiedział panu: odchodzisz z rządu, idziesz pracować w Sejmie.
SŁAWOMIR NOWAK: Premier nie powiedział: odchodzisz. To była rozmowa także z udziałem Grzegorza Schetyny. Zastanawialiśmy się, jak wyjść ofensywnie z sytuacji, w jakiej znalazła
się Platforma, i jak możemy skutecznie wyjaśnić całość sprawy, obronić zaufanie do partii i rządu. To była wielogodzinna narada. Rozpatrywaliśmy wiele scenariuszy, wtedy Grzegorz
powiedział: OK, jestem gotów przejść do parlamentu, ale potrzebuję wsparcia Sławka, Pawła i Rafała, i ewentualnie innych posłów, którzy są ministrami. Ostatecznie jednak uznaliśmy, że
ministrów konstytucyjnych, którzy wykonują dobrą robotę, nie można wyrywać z resortów.
Efekt jest taki, że wzmocniony będzie Schetyna w Sejmie, a osłabiony Tusk w swojej kancelarii.
Nie ma ludzi niezastąpionych. A poza tym usprawnimy komunikację, która do tej pory momentami szwankowała. Będziemy pracować dla premiera i w Sejmie, i w kancelarii. Oczywiście o ile zajdzie
taka potrzeba.
Ale tu do gabinetu premiera ma pan 15 metrów, z Sejmu będzie trochę dalej. Dostęp do Donalda Tuska już nie będzie taki sam.
Nie sądzę. Myślę, że nic się nie zmieni.
Wracając do tamtej narady, wtedy ustaliliście, że podajecie się do dymisji, wszyscy jak jeden mąż powiedzieli: dobrze.
Tak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!