Migalskiego nie zaczepiają prostytutki
Europoseł PiS Marek Migalski wyznał, że jest "40-letnim singlem". Ale fanki deputowanego nie powinny cieszyć się zbyt mocno. Politolog zdradził, że do jego mieszkania w Brukseli "wydzwaniają Sary", jednak nie takie jak ta, która nocą narzucała się z usługami Jackowi Kurskiemu.
- Migalski: PO chce w IPN kogoś, jak Wołek
- "Europoseł powinien zapanować nad emocjami"
- Migalski jest już problemem dla PiS
- Migalski: Fajnie jest być ważniakiem
- Europoseł Migalski szuka żony. Z "Faktem"
- Migalski: Premier jest kłamczuszkiem
- Migalski kończy ze "ściganiem Palikota"
- Tenisiści zabawiali się z prostytutkami?
- Migalski: Donalda Tuska wykończy nuda
- Migalski: Prezydentem będzie Kaczyński
- Migalski donosi na Tuska. Za CBA
- Europoseł Migalski krytykuje... PiS!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Udzielając wywiadu w TVN24 Marek Migalski pozwolił sobie na luz, który świadczył o dystansie do rewelacji, jakie opowiadał we "Wprost Light" Jacek Kurski. Ten ostatni
mówił, że czuje się tak jakby ktoś na niego polował. Zasugerował, że mogą to być spec-służby. Brukselska prostytutka o imieniu Sara miała bowiem wiedzieć, o której europoseł wraca do
hotelu. Tak jakby ktoś dawał jej cynk.
"Jestem od Jacka w tej lepszej sytuacji, że wynająłem tam mieszkanie w Brukseli i nie przychodzę o 2.30 do hotelu, więc do mnie Sary nie wydzwaniają" - powiedział w TVN24
Migalski. Na pytanie, czy w ogóle ktoś wydzwania, dodał: "A jak wydzwaniają to są Sary, które znam. Jestem 40-letnim singlem".
Gwoli przypomnienia, Jacek Kurski opowiedział taką historię: "Taka scena: hotel w Brukseli, wracam z kolacji do pokoju. Jest 2.30 w nocy. Słuchawka leży na telefonie, ale nie na
widełkach. Odruchowo ją odkładam. Za trzydzieści sekund jest telefon. Dzwoni kobieta i nachalnie proponuje swoje usługi. Odkładam słuchawkę. Po chwili dzwoni znowu: "Cześć, jestem
Sara, chyba nie jesteś gejem". Odłożenie tej słuchawki wskazało moment, w którym wróciłem do pokoju. Dziwna sprawa" - mówił Kurski w wywiadzie dla "Wprost
Light".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!