Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Podsłuchy Rymanowskiego. ABW kontratakuje

2009-10-17 | Ostatnia aktualizacja: 20:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

ABW broni się i atakuje. Agencja twierdzi, że prokuratura i sąd doskonale wiedziały o podsłuchiwaniu dziennikarzy: Bogdana Rymanowskiego, Cezarego Gmyza i Wojciecha Sumlińskiego. Sam wiceszef ABW również odpiera zarzuty o użycie tych podsłuchów w jego prywatnej wojnie z Cezarym Gmyzem.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska pisze w oświadczeniu: "W obowiązującym w Polsce systemie prawnym kwestie dotyczące przebiegu postępowań karnych jak i poszczególnych czynności wchodzących w jego skład, w tym środków takich jak podsłuchy, pozostają pod kontrolą sądu i prokuratury". W ten sposób służba już na wstępie swojego pisma całkowicie zdejmuje z siebie jakąkolwiek odpowiedzialność.

Problem jednak w tym, że materiały z podsłuchiwania Bogdana Rymanowskiego z TVN, Cezarego Gmyza z "Rzeczpospolitej" i Wojciecha Sumlińskiego ujawniono w zupełnie innej sprawie, niż ta, z powodu której dziennikarzy podsłuchiwano.

Podsłuchy zostały założone, bo ABW podejrzewała Sumlińskiego o handel aneksem do raportu o WSI. A zostały wykorzystane przez prawników wiceszefa ABW w jego sądowej wojnie z Cezarym Gmyzem. To oni złożyli wniosek o ich udostępnienie. Zgodę na to musiała wyrazić prokuratura.

Sam wiceszef Agencji, podpułkownik Jacek Mąka, również wystosował do mediów oficjalne oświadczenie. Wynika z niego, że nie widzi nic niewłaściwego w wykorzystaniu podsłuchów ABW w prywatnych procesach cywilnych o zniesławienie, jakie wytoczył "Rzeczpospolitej" i Cezaremu Gmyzowi.

"W ocenie mojego pełnomocnika, wniosek dotyczący udostępnienia materiałów z toczącego się śledztwa, może mieć istotne znaczenie dla weryfikacji prawdomówności oraz wiarygodności autora zniesławiającej mnie publikacji" - pisze Jacek Mąka.

Co ciekawe, oba oświadczenia został rozesłane do redakcji dziś o świcie. Email nosi godzinę 5.35. A jest sobota. Wygląda na to, że w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ta sprawa wywołała poruszenie i prawdziwą mobilizację.

BB
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «