Giertych: ABW nagrywała moje rozmowy
Afera z podsłuchiwaniem dziennikarzy zatacza szersze kręgi. Czy ABW, nagrywając Wojciecha Sumlińskiego, nagrała także jego rozmowy z mecenasem Romanem Giertychem? Ten ostatni tak właśnie sądzi. "Nie można podsłuchiwać rozmów adwokata z oskarżonym" - oburza się Giertych i zapowiada, że zawiadomi prokuraturę.
- ABW podsłuchiwała Rymanowskiego
- Giertych donosi na ABW
- ABW: Rymanowski? Nie podsłuchiwaliśmy
- Polska najbardziej skorumpowana w Unii
- Śledczy zbadają podsłuchiwanie dziennikarzy
- Kolejny dziennikarz na podsłuchu ABW
- Rząd: Podsłuchy dziennikarzy były legalne
- TVN musi przeprosić, bo obraził Giertycha
- Podsłuchy Rymanowskiego. ABW kontratakuje
- Rymanowski w szoku, prokuratura się broni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Moje rozmowy były podsłuchiwane" - oświadczył Roman Giertych w TVN24. Jego zdaniem nagrywanie kontaktów telefonicznych oskarżonego z adwokatem to przestępstwo. Dlaczego?
"Jeśli okaże się, że stenogramy trafiły do prokuratorów, sprawę trzeba będzie powtórzyć. Druga strona mogła wiedzieć, jaką przyjęliśmy linię obrony" - przekonuje Giertych, który wcześniej był pełnomocnikiem Wojciecha Sumlińskiego. "Adwokacka tajemnica jest rzeczą świętą" - podkreśla.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podsłuchiwała Wojciecha Sumlińskiego, którego podejrzewano o to, że za pieniądze oferuje wykreślenie nazwisk z raportu komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. W ramach tej operacji podsłuchano również rozmowy z innymi dziennikarzami - Bogdanem Romanowskim z TVN24 i Cezarym Gmyzem z "Rzeczpospolitej".
>>>ABW: Rymanowski? Nie podsłuchiwaliśmy
Stenogramy ze spisanymi prywatnymi rozmowami dziennikarzy nie zostały jednak zniszczone. Prokuratura uznała, że należy je zachować, bo mogą być pomocne
w innych sprawach. Chodziło na przykład o próbę samobójczą Wojciecha Sumlińskiego, która - jak tłumaczyli śledczy - mogła być traktowana jako utrudnianie postępowania
wyjaśniającego korupcję w komisji WSI.
Kolejną sporną kwestią jest odtajnienie stenogramów przez prokuraturę i wykorzystanie ich przez wiceszefa ABW Jacka Mąkę w procesie cywilnym przeciw Cezaremu Gmyzowi z
"Rzeczpospolitej".
>>>Rymanowski w szoku. Prokuratura się broni
Śledczy przekonują jednak, że decyzja o odtajnieniu była słuszna, a materiałów operacyjnych można było użyć w ten sposób.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!