Gowin ostrzega Tuska dowcipem o CBA
Donald Tusk dostał żółtą kartkę na posiedzeniu PO, gdzie wybrano Grzegorza Schetynę szefem klubu. Jarosław Gowin upomniał liderów, że powinni liczyć się ze zwykłymi członkami partii. Potem opowiedział dowcip o aferze hazardowej i CBA. Zebrał gromkie brawa - podaje "Wprost".
- Gowin szykuje Platformie kodeks etyczny
- Prezydent i hazard? To śmieszne
- "Platforma wpadła w ostry korkociąg"
- Jest decyzja. Oni wchodzą do rządu Tuska
- "Platformę uratuje tylko ciężka ręka Tuska"
- Końcówka szefa CBA: Bóg z nami, ch... z nimi
- PiS reklamuje Grzesia, Miro i Zbycha
- Nowak: Tusk jest u szczytu możliwości
- Pitera stworzy raport o aferze hazardowej
- Gowin: PO zrobiła zbyt mało po aferze
- Stasiak: Dymisje wyślemy Tuskowi pocztą
- "Miro" i "Zbychu" poszli na chorobowe
- Palikot idzie na wiceszefa Platformy
- Palikot: Szkoda Tuska na prezydenta
- "Kamiński usunięty, bo wykrył dwie afery"
- Ich Schetyna wybrał na swych zastępców
- Tusk: Nie będę kandydował na prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dlaczego w Platformie wybuchła afera hazardowa? Bo, kiedy na początku kadencji premier puścił posłom film CBA z Beatą Sawicką, kierownictwo partii siedziało plecami do ekranu" - powiedział Jarosław Gowin na posiedzeniu klubu PO, przemawiając po Donaldzie Tusku.
Jednak ani Donald Tusk, ani Grzegorz Schetyna, ani reszta kierownictwa partii nie mieli zbyt wesołych min. Potem było równie gorzko - podaje "Wprost". Jarosław Gowin przytoczył fragment rozmowy z jednym z młodych posłów PO. "Co z tego, że jestem uczciwy? Co z tego, że dziś szczerze bronię dobrego imienia Platformy? Czy ktoś to doceni? Nikt. Wręcz przeciwnie, założę się, że przy najbliższych wyborach będą chcieli wyciąć mnie z list. Taka będzie moja nagroda" - żalił się na kierownictwo partii rozmówca Gowina.
"Takich głosów jest więcej" - rzucił z mównicy Jarosław Gowin i ostrzegł liderów partii, że powinni bardziej liczyć się ze zwykłymi członkami Platformy, zamiast narzucać im swoje decyzje.
O co chodziło? Według "Wprost", była to wyraźna aluzja do rekomendowania przez Donalda Tuska Grzegorza Schetyny na fotel szefa klubu.
Za to wystąpienie Jarosław Gowin zebrał gromkie brawa. Większe niż premier, który przemawiał przed nim. "Ludzie nagrodzili go za odwagę" - komentuje dla "Wprost" jeden z posłów PO.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!