Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Korwin-Mikke: Brzydzę się kolegami

2009-10-18 | Ostatnia aktualizacja: 20:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeden z najbardziej barwnych polskich polityków, Janusz Korwin-Mikke, odchodzi ze swojej Unii Polityki Realnej. Jak mówi, brzydzi się kolegami, którzy poparli obecnego prezesa tego ugrupowania. Z polityką jednak się nie rozstaje. "Będę walczył z socjalizmem" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Decyzję o rozstaniu z UPR założyciel i wieloletni lider konserweatywno-liberalnej partii ogłosił w sobotę, na konwencji we Wrocławiu. To miał być gest protestu wobec decyzji partyjnych kolegów, którzy udzielili absolutorium Bolesławowi Witczakowi, obecnemu prezesowi UPR. Poszło o to, że Witczak został oskarżony o popełnianie błędów w prowadzeniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Miał się tłumaczyć przede wszystkim z pieniędzy, jakie wykorzystał w ramach kampanii.

"Ogólnie: brzydzi mnie bycie w jednej partii z ludźmi, ktorzy głosowali za udzielenie absolutorium panu Bolesławowi Witczakowi. Nie chcę, by moje nazwisko służyło ściąganiu pieniędzy na uzytek ludzi, którzy je <prywatyzują>" - napisał na blogu.

Witczak zamieszania wokół kampanii komentować nie chce, ale z decyzji Korwina się nie cieszy. "Tracimy wyrazistą postać i na pewno dojdzie do migracji najbardziej zagorzałych jego zwoleników, których w UPR nie brakuje. Ale są tu też ludzie rozsądni, którym spodobała się moja wizja rozwoju partii" - powiedział nam prezes UPR.

Janusz Korwin-Mikke z polityką się jednak nie rozstaje. Będzie skupiał swoich sympatyków wokół założonej cztery lata temu Platformy JKM. "Taki mam widać cykl. Najpierw 20 lat w Stronnictwie Demokratycznym, potem 20 lat w UPR. Będziemy działać na wolnym rynku i zobaczymy co się ludziom bardziej spodoba" - dodaje Korwin-Mikke.

UPR, początkowo jako Ruch Polityki Realnej budował od 1987 roku. W tym czasie zaliczył kadencję w Sejmie I kadencji i trzykrotnie walczył o fotel prezydenta. Z miernym rezultatem. Z czasem coraz silniej rozwijał działalność publicystyczną, między innymi w "Najwyższym Czasie". Dla jednych bezkompromisowy liberał o śmiałych poglądach dla innych clown polskiej polityki. Śmiertelny wróg polskich feministek i organizacji gejowskich. Prywatnie zapalony brydżysta.

Bs
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «