Tak PiS chce odebrać Tuskowi władzę
PiS napisało ustawę, której uchwalenie byłoby dla premiera ciosem. Odebrałaby rządowi kompetencje w negocjacjach z Unią. Rząd musiałby konsultować się z Sejmem. To oznacza, że relacje z Brukselą kształtowałaby także opozycja. Wcześniej chciał mieć na nie wpływ także prezydent.
- Radosław Sikorski będzie superministrem
- PO na razie unika starcia z prezydentem
- Sejm zajmie się ustawą kompetencyjną
- Platforma wyciąga rękę do prezydenta?
- Rząd specjalną ustawą ograniczy prezydenta
- Kaczyński: Kamiński ma przerwę. Ja też
- Polacy chcą mieć wodza
- PO ma pomysł, jak ograniczyć prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Byli przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Zoll, Jerzy Stępień i Marek Safjan zapowiadali niedawno przygotowanie projektu noweli do konstytucji ograniczającej uprawnienia
prezydenta. Prawo i Sprawiedliwość odpowiada projektem ustawy ograniczającej kompetencje rządu - pisze "Rzeczpospolita".
Gazeta ustaliła, że w najbliższym tygodniu PiS złoży u marszałka Sejmu projekt ustawy, który obliguje rząd do konsultacji z Sejmem stanowiska Polski, które będzie prezentowane Komisji
Europejskiej. Według projektu wytyczne parlamentu mają kształtować formę i treść stanowiska.
"To dość brutalne wkraczanie w kompetencje rządu" – ocenił projekt poseł Waldy Dzikowski, wiceprzewodniczący PO. "Taka ustawa nie jest potrzebna. Zajmijmy
się lepiej wspólnie pracą nad ustawą kompetencyjną, proponowaną przez marszałka Komorowskiego, regulującą uprawnienia rządu i prezydenta".
Projekt ustawy kompetencyjnej, który w kwietniu przygotowała Platforma Obywatelska, uzależnia udział prezydenta w obradach organów Unii Europejskiej od zgody rządu. Według tej koncepcji to
premier ustala stanowiska prezentowane ciałom statutowym UE, m.in. Komisji Europejskiej.
Projekt Platformy nie został jeszcze rozpatrzony przez Sejm. Czy propozycja PiS może liczyć na wsparcie części posłów koalicyjnego PSL? "Oczywiście że projekt, który nakazuje
rządowi konsultacje stanowiska przed Komisją Europejską z Sejmem, jest projektem lepszym. To parlament jest organem, który de facto ma prawo oceniać i kontrolować prace rządu" -
powiedział "Rzeczpospolitej" poseł Józef Zych (PSL), były marszałek Sejmu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!