Kamiński: Nie było stoczniowego inwestora
Sprawa stoczni została cynicznie wykorzystana do propagandy. Nie było katarskiego inwestora - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Mariusz Kamiński, były szef CBA. Według niego, negocjacje były fikcją wykorzystywaną w kampanii PO do europarlamentu.
- Kamiński mija się z prawdą? Oto dokumenty
- Agent Tomek zostaje w CBA
- Tusk płynie Titanikiem do Araba
- Platforma stoi murem za Gradem
- Grad: Przetarg nie był ustawiony
- Kamiński opijał odejście z CBA
- Mimo wszystko ktoś chce kupić stocznie?
- Prokuratura: Kamiński nie złamał prawa
- "Katarczyk" pozywa za aferę stoczniową
- "Aferę stoczniową wykryliśmy przypadkiem"
- "Jarosław Kaczyński też czyta sondaże"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Już w drugiej połowie maja rząd polski miał pełną informację, że żaden <inwestor katarski> nie istnieje. Jedynym podmiotem, który realnie występował w tej sprawie był Abdul Rahman el Assir" - twierdzi Kamiński. Według niego, negocjacje były fikcją wykorzystywaną w kampanii PO do europarlamentu. Były szef CBA podtrzymał opinię, że przy organizacji przetargu na składniki majątkowe Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej zostało ewidentnie złamane prawo. Doszło do naruszenia zasad niedyskryminacji i równego traktowania oferentów.
Nawiązując do postaci "agenta Tomka", o którym głośno w mediach, Mariusz Kamiński powiedział, że wokół tego agenta CBA pojawia się mnóstwo pomówień i insynuacji. "W rzeczywistości mamy do czynienia z niezwykle doświadczonym funkcjonariuszem państwa polskiego od lat realizującym wymagające najwyższego profesjonalizmu i zaangażowania operacje specjalne" - zaznacza rozmówca "Rz", ujawniając, iż z udziałem funkcjonariuszy służb innych państw, dotyczyły one handlu narkotykami i przemytu. "Z tego człowieka robi się dzisiaj bawidamka i lowelasa. To ocena skrajnie niesprawiedliwa" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!