Policja stawia ultimatum Tuskowi
Mundurowym puszczają nerwy. Policyjni związkowcy żądają zaległych dodatków do pensji. Domagają się w tej sprawie spotkania z Donaldem Tuskiem. Jeśli premier nie zagwarantuje im wypłat i do końca roku nie dostaną tych pieniędzy, zorganizują akcję protestacyjną.
- Kto ma rację: pałka czy petarda?
- Policja wyrzuciła związkowców z biur PO
- Policjanci wygrali ze swoim szefem
- Wielki spór policjantów z Komendą Główną
- Policjanci grożą Tuskowi
- Rząd ma u policjantów już 83 miliony długu
- Hakerzy zawładną policyjnymi komputerami?
- Zrzutka policjantów na kolację dla ministra
- Dymisja za prawdę o biedzie w policji
- Na ulicach zabraknie policjantów?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wcześniej związkowcy domagali się dokładnego harmonogramu wypłat, teraz idą dalej. Chcą gwarancji samego premiera, że dostaną zaległe pieniądze - podaje RMF FM. Zapewnienia Komendy Głównej Policji już im nie wystarczają.
"Pierwsza tura pieniędzy, 30 milionów złotych, miała wpłynąć. Nie wpłynęła jeszcze" - mówi szef policyjnych związkowców
Andrzej Duda. "Druga transza, to jest 35 milionów złotych, do 15 listopada" - wylicza. Dodaje jednak, że nawet jeśli pieniędze przyjdą, policja będzie miała wciąż 115
milionów złotych długu wobec policjantów.
Mundurowi grożą wielką manifestacją w Warszawie. Odstąpią od niej, jeśli premier osobiście zagwarantuje im wypłaty zaległych świadczeń.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!