Polska-USA: Spór o podatki armii
Polska czeka na propozycję terminu kolejnej rundy negocjacji w sprawie SOFA, czyli porozumienia o warunkach stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce. Nasi dyplomaci borący udział w rozmowach podkreślają, że teraz ruch należy do waszyngtońskiej administracji.
- Uczysz się języków? Rząd cię złupi
- Tusk: Staliśmy się w oczach USA partnerem
- Biden oddał hołd Bohaterom Getta
- SOFA jednak nie podoba się Amerykanom
- "Wizerunkowa turystyka USA"
- Polska wpuszcza amerykańskich żołnierzy
- Joe Biden zrobił z Tuska prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polska uczyniła gest wobec partnerów z USA, teraz czekamy na analogiczny gest Amerykanów, który byłby najlepszym potwierdzeniem politycznych deklaracji, które złożył wiceprezydent Joe Biden podczas wizyty w Warszawie" - mówi "DGP", minister obrony narodowej Bogdan Klich.
O jakim geście mowa? Jak się dowiadujemy, strona polska zgodziła się jeszcze kilka miesięcy temu na zerową stawkę VAT na usługi dla amerykańskiej armii. Jednak podczas dwudniowych rozmów w Warszawie, poprzedzających wizytę Bidena, Amerykanie podtrzymali swoje stanowisko, zgodnie z którym zerowa stawka VAT miałaby obejmować także tzw. kontraktorów, czyli wykonawców usług dla armii USA. Oznaczałoby to objęcie preferencyjną stawką np. polskiej firmy budującej willę dla amerykańskiego generała, czy tworzącej infrastrukturę pod bazę. Na to z kolei nie ma zgody strony polskiej.
Ta niezgodność była właśnie jednym z powodów dla których poniedziałkowo-wtorkowe rozmowy nie zakończyły się podpisaniem porozumienia. Wcześniej planowano, że Polska i USA uroczyście podpiszą ten dokument w trakcie wizyty wiceprezydenta Bidena.
Zdaniem jednego z uczestników rozmów ze strony polskiej, w drugiej spornej kwestii dzielącej Polskę i USA, osiągnięto jednak pewien postęp.
Amerykanie złożyli w Warszawie propozycję dotyczącą jurysdykcji, czyli odpowiedzialności żołnierzy USA przed polskim prawem. "Można powiedzieć, że negocjatorzy USA uczynili krok naprzód. Za wcześnie, by mówić na czym on polega. Teraz wrócili do Waszyngtonu, by dla tego kroku uzyskać aprobatę. Piłeczka jest teraz po ich stronie" - komentuje naszych rozmówca.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!