Premier zadowolony z Pitery, z ABW mniej
Dwa dni daje kierownictwu ABW na wyjaśnienie sprawy podsłuchów Donald Tusk. We wtorek ma się okazać, czy ktoś z kierownictwa Agencji będzie ukarany za to, że podsłuchy zostały wykorzystane w prywatnym pocesie wiceszefa ABW, Jacka Mąki. Premier pochwalił także Julię Piterę za jej "wrażliwość i intuicję".
- "Pitera to dziś symbol klęski"
- Tusk delegalizuje drobny hazard
- Oto historia tarczy antykorupcyjnej
- Podsłuchy? ABW nie ma sobie nic do zarzucenia
- Gosiewski straszy Palikota sądem
- Ministrowie Tuska pokłócili się w radiu
- "Tajne służby straszą nam inwestorów"
- Tusk będzie godził pokłóconych ministrów
- Tusk ujawnił papiery o tarczy CBA. Zobacz!
- "Żubr" zostanie nową twarzą CBA
- Pitera z Bonim kłócą się o korupcję
- "W sprawie podsłuchów PO chroni swoich"
- Tarcza antykorupcyjna to tylko pusta nazwa?
- Szef i wiceszef ABW przed speckomisją
- Giertych donosi na ABW
- Ustawa antykorupcyjna Pitery w koszu
- Pitera stworzy raport o aferze hazardowej
- Kolejny dziennikarz na podsłuchu ABW
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Możemy mieć do czynienia z pewnego rodzaju zachwianiem dobrego obyczaju przez ABW. W poniedziałek otrzymam precyzyjną informację i we wtorek przekażę komunikat, co do mojej decyzji i decyzji urzędników. Mówię o sprawie wiceszefa ABW Mąka kontra dziennikarze <Rzeczpospolitej> - powiedział Tusk w Sopocie.
>>> Czytaj także: Kolejny dziennikarz na podsłuchu ABW
Dużo pochlebniej niż o ABW, wyrażał się o Julii Piterze. Przyznał, że romawiał już z panią minister o sprawie afery hazardowej. "Będziemy z minister Piterą sprawdzać te miejsca, gdzie rodzą się ustawy, a więc Ministerstwo Sportu. Zwróciłem jej uwagę, gdzie są miejsca, które warto skontrolować, gdzie mam poczucie, że nie wszystko było w porządku. Dotyczy to działań na poziomie ministra sportu. W Ministerstwie Finansów też chciałbym mieć pełną jasność, jak wyglądał proces legislacyjny" - tłumaczył szef rządu.
Tusk tłumaczył się także z projektu "tarczy antykorupcyjnej". "Mieliśmy taki wewnętrzny slogan tarcza i miecz, tzn. podział zadań na te, które bronią rząd i instytucje państwowe przed korupcją, a równocześnie miecz, tzn. jeśli jednak robi złe rzeczy pojawiają się sankcje" - wyjaśniał. I stwierdził, że tarcza antykorupcyjna "wymaga dobrej woli".
Premier zapowiedział też, że udostępniona zostanie pełna dokumentacja dotycząca tarczy antykorupcyjnej. Tusk powiedział, że kolegium ds. służb specjalnych, w skład którego wchodzą także przedstawiciele prezydenta oraz opozycji, nieraz dyskutowało o tym, na czym polega działanie "tarczy antykorupcyjnej".
"Projekt <tarczy antykorupcyjnej> na mój wniosek opracowało i ten wniosek poparło kolegium ds. służb specjalnych, także opozycja. Miał być to projekt, w którym odpowiednie służby - w tym CBA, ale nie tylko - współpracują ze sobą i będą chroniły ważne procesy gospodarcze przed zagrożeniem korupcyjnym" - mówił Tusk.
Do członków młodzieżówki PO, z okazji jej piętnastolecia, apelował, by pamiętali, co znaczy przyzwoitość w polityce. "Im więcej ma się władzy, im więcej ma się ambicji, im więcej ma się możliwości, tym to wyczucie granicy, której nie wolno przekroczyć, tym bardziej musi być perfekcyjne. Nikt za was tego nie zrobi. To będzie codzienny wysiłek, wpatrywania się w ten wewnętrzny drogowskaz" - mówił premier.
Premier mówił też, że jego marzeniem jest, by młodzi ludzie, wchodząc do polityki, nie zapomnieli o pierwszych wewnętrznych pobudkach, dla których zdecydowali się na działalność publiczną. Zaznaczył, że chciałby, by kierowali się pobudkami takimi, jak jego pokolenie: bezinteresownością i dążeniem do walki o przestrzeń publiczną, "w której wolność wyboru, na tym najbardziej elementarnym poziomie, jest czymś osiągalnym dla każdego Polaka".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!