Oto historia tarczy antykorupcyjnej
Od początku 2009 r. służby prowadzą działania w ramach "tarczy antykorupcyjnej - czytamy w notatce Kolegium ds. Służb Specjalnych. Z notatki wynika, że szefowie służb specjalnych, w tym CBA, mieli przekazywać premierowi sprawozdania "ze swojej aktywności i osiągniętych rezultatów"
- Kamiński mija się z prawdą? Oto dokumenty
- "Tajne służby straszą nam inwestorów"
- CBA realizowało tarczę antykorupcyjną
- "Żubr" zostanie nową twarzą CBA
- Tusk ujawnił papiery o tarczy CBA. Zobacz!
- Premier zadowolony z Pitery, z ABW mniej
- Tarcza antykorupcyjna to tylko pusta nazwa?
- Kamiński odcięty od tajnych informacji
- Kamiński: Nie podsłuchiwaliśmy Pitery
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od początku 2009 r. służby prowadzą działania w ramach "tarczy antykorupcyjnej"; polecenie rozpoczęcia działań, skierowane do szefów służb specjalnych, dotyczyło przekazywania na bieżąco do kancelarii premiera "sprawozdań ze swojej aktywności i osiągniętych rezultatów, niezależnie od przekazywania informacji merytorycznych" - czytamy w notatce Kolegium ds. Służb Specjalnych, którą przesłało do Polskiej Agencji Prasowej, Centrum Informacyjne Rządu.
W dołączonym oświadczeniu sekretarz Kolegium Jacek Cichocki napisał, że informacje w sprawie "tarczy antykorupcyjnej" będą udostępnione w przyszłym tygodniu.
Z notatki wynika, że pierwsze polecenie stworzenia "tarczy" premier Donald Tusk wydał szefom ABW, CBA i SKW na niejawnym spotkaniu Kolegium ds. Służb Specjalnych 8 maja ub. roku. Działania te miały "wyprzedzać decyzje prywatyzacyjne lub rozstrzygnięcia przetargów, m.in. poprzez zidentyfikowanie osób mogących działać na szkodę Skarbu Państwa i odsunięcie ich od procedur, w których uczestniczą".
>>>Tarcza antykorypcyjna to tylko pusta nazwa?
Polecenie rozpoczęcia działań szefowie służb specjalnych otrzymali 1 grudnia ub.r. Polecenie dotyczyło przekazywania na bieżąco (raz w miesiącu) do kancelarii premiera "sprawozdań ze swojej aktywności i osiągniętych rezultatów, niezależnie od przekazywania informacji merytorycznych". W notatce zaznaczono, że dokumenty takie najczęściej są tajne.
Kierownicy najważniejszych resortów, w tym - Ministerstwa Skarbu Państwa, a także służb, w tym CBA - mieli wyznaczyć osoby odpowiadające za wzajemne kontakty w ramach tarczy.
>>>Kamiński mija się z prawdą. Oto dokumenty
W notatce czytamy, że działania "polegają przede wszystkim na uzyskiwaniu przez funkcjonariuszy służb informacji (w miarę możliwości wyprzedzających) o osobach zaangażowanych w organizację przetargów lub prywatyzacji, w tym członkach komisji przetargowych, o zatrudnionych firmach doradczych oraz o potencjalnych kontrahentach. Informacje takie są następnie analizowane pod kątem ewentualnych zagrożeń o charakterze korupcyjnym, a wnioski wynikające z tej analizy i wyniki dokonywanych przez służby sprawdzeń trafiają do właściwych ministrów i służą im do podejmowania decyzji".
Czynną ochroną objęto tylko największe prywatyzacje i zamówienia publiczne. "W związku z tym wyselekcjonowano 161 procedur zamówień publicznych oraz 79 podmiotów przeznaczonych do prywatyzacji. Dane ich dotyczące zostały przekazane do służb specjalnych, gdzie powinny one być na bieżąco aktualizowane". W notatce napisano, że w związku z kryzysem gospodarczym część przetargów i prywatyzacji została odwołana lub odłożona.
"Zadanie realizowania <tarczy antykorupcyjnej> w 2009 r. znalazło się też wśród najważniejszych zadań formułowanych przez premiera dla CBA, zawartych w dokumentach niejawnych. Efektem pracy CBA związanej z realizacją <tarczy> jest również opracowanie pt. <Rekomendacje postępowań antykorupcyjnych przy stosowaniu procedury zamówień publicznych>. Również ABW i SKW analizowało pod kątem rzetelności, uczciwości i ewentualnych budzących wątpliwości powiązań dziesiątki przetargów i prywatyzacji" - napisano w notatce.
Cichocki napisał w swoim oświadczeniu, że "tarcza antykorupcyjna" jest nowatorskim mechanizmem, ponieważ zadaniem służb jest rozpoznanie zagrożeń antykorupcyjnych przed ich wystąpieniem.
"To mechanizm współpracy między służbami specjalnymi, a poszczególnymi resortami i instytucjami administracji rządowej. Celem tej współpracy jest osłona najważniejszych procesów prywatyzacyjnych i największych przetargów. Tarcza to zestaw zadań przekazanych przez premiera służbom, mechanizm przepływu informacji oraz działania służb, które mają prewencyjny charakter" - czytamy w oświadczeniu.
Premier Donald Tusk zapowiedział już, że udostępniona zostanie pełna dokumentacja dotycząca "tarczy antykorupcyjnej".
Odniósł się w ten sposób do informacji portalu tvn24.pl, że organizacje pozarządowe zajmujące się problematyką antykorupcyjną nie otrzymały od kancelarii premiera - mimo wielokrotnych próśb - szczegółowych informacji o projekcie "tarczy antykorupcyjnej". W związku z tym złożyły skargę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, który - według tvn24.pl - sprawą już się zajął.
Wcześniej wiceszef klubu PO Sławomir Nowak zapewnił, że rząd jest otwarty na współpracę w zwalczaniu korupcji z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się tą problematyką.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!