Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

"Jarosław Kaczyński też czyta sondaże"

2009-10-25 | Ostatnia aktualizacja: 20:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dlaczego Jarosław Kaczyński powiedział, że aferę stoczniową także powinna zbadać komisja śledcza? "Bo przeczytał badania, które mówią, że ludzie bardziej przejęli się tą sprawą, niż aferą hazardową czy podsłuchową" - stwierdził Rafał Grupiński. Były minister w kancelarii premiera nazwał też Mariusza Kamińskiego kłamcą.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Minister bardzo ostro mówił o byłym szefie CBA. Jego zdaniem - wbrew temu, co mówi Kamiński - dokumenty bezsprzecznie potwierdzają, że do wszystkich służb, w tym do CBA, była kierowana prośba o osłonę procesu sprzedaży majątku stoczni. "Moim zdaniem Kamiński jest kłamcą. A to pokazuje, że kłamał także w sprawie sierpniowego spotkania z premierem" - podsumował Grupiński.

Były minister powtórzył też, że był tylko jeden inwestor gotowy kupić kluczowe elementy majątku zakładów, co pozwoliłoby na dalszą produkcje statków. To wywołało ostrą reakcję Joachima Brudzińskiego. "Były panie ministrze, zdymisjonowany przez premiera Donalda Tuska, inwestorów było więcej. Na kluczowe elementy Stoczni Szczecińskiej Nowa był chętny o nazwie Mostostal Chojnice" - wyliczał poseł PiS. "Nie wpłacił wadium" - ripostował Grupiński.

Wojciech Olejniczak, z kolei, stwierdził, że cała sprawa stoczni jest wielkim fiaskiem służb, a spór nie ma żadnego sensu. "Takie rozpracowanie powinno się odbyć bez żadnych dokumentów. Po to CBA zostało powołane. Także ABW powinno być aktywne w tym obszarze gospodarczym" - stwierdził europoseł SLD.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «